[{"data":1,"prerenderedAt":487},["ShallowReactive",2],{"istota-portal-1":3},{"articles":4,"total":6,"totalPages":54},[5,94,142,196,256,314,374,432],{"id":6,"date":7,"modified":7,"slug":8,"status":9,"type":10,"comment_status":11,"link":12,"title":13,"content":15,"excerpt":18,"featured_media":20,"yoast_head_json":21,"istota_meta":88,"istota_comments_count":20},13,"2026-07-19T14:11:28.317Z","wiec-chcesz-przejac-upadla-jednostke-tak","publish","istota_article","open","/istota/wiec-chcesz-przejac-upadla-jednostke-tak/",{"rendered":14},"Więc chcesz przejąć upadłą jednostkę, tak?",{"rendered":16,"protected":17},"\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85;text-align: center\">\u003Cstrong>Więc chcesz przejąć upadłą jednostkę, tak?\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Pięknym jest wzięcie na siebie dużego zobowiązania, które w głowie klaruje się jako jeden z większych projektów życiowych, a wizja przyszłościowych zysków powoduje dreszczyk emocji, gdzie na ich przedzie zasiada duma&#8230; Pewnego dnia po pandemii, gdy powoli jednostki harcerskie wracały do aktywnego działania poza sferą Internetu, otrzymałam propozycję, która jawiła mi się jako nie do odrzucenia. „Klaudio, a nie chciałabyś może przejąć drużyny wędrowniczek?” – zachęcająco zapytała hufcowa. Byłam w tym czasie szeregową wędrowniczką oraz przyboczną harcerek i wiedziałam, że wolałabym pracować z osobami starszymi. Tak bardzo rozmarzona byłam patrząc na perspektywę wskrzeszenia jednostki, której barwy, obrzędowość i potencjał jawiły mi się jako poczucie wielkiego spełnienia w życiu, jako miejsce, w którym stale bym chciała przebywać. Że mogłabym pokazać innym jędrny owoc mojej pracy, wtedy utożsamiany z poczuciem własnej wartości, że „oto na co mnie stać, oto kim jestem”. I udowodnić sobie jak wiele potrafię. A stan jednostki, którą decydowałam się przejąć był następujący: zero pomysłów, zero aktywności. Uczestniczki chciały, by coś się działo, ale nie chciały działać. Większość na starcie mojego zaangażowania w ramach przejęcia jednostki odeszła.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Moje motywacje okazały się być obosiecznym mieczem. Z jednej strony porażki interpretowałam jako odzwierciedlenie tego kim jestem, nawet jeśli były wynikiem działań zewnętrznych, losowych, tych, na które wpływu nie miałam. „Bo przecież liczy się efekt końcowy, a to ja odpowiadam za drużynę” – mówiłam sobie. Dodatkowo miałam wrażenie, że marzenie, które chciałam urzeczywistnić, było zbyt odległe od tego czym dysponowałam (np. jakie są preferencje uczestniczek co do aktywności podczas akcji drużyny? Co zrobić, gdy są różne od moich? Jak to połączyć? Czy zrezygnować z własnych ambicji?), co wywoływało we mnie frustrację. Z drugiej strony jednak mocno broniłam swoich ambicji, byłam sumienna, konsekwentna, zmotywowana i nie pozwalałam sobie na wywieszenie białej flagi. Ta sama wychynęła z mojego rękawa, całkowicie niezapowiedziana, w postaci wypalenia jakiś czas później.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Na podstawie swoich doświadczeń oraz obserwacji mojej niedoszłej następczyni opracowałam krótki podręcznik, który pomoże przygotować się do wyzwania przejęcia oraz prowadzenia świeżo budowanej jednostki. Mam w dorobku historię pełną błędów i częstego trafiania „na ścianę”, bardzo dużej ilości samozaparcia i ogromu pracy, która źle rozdysponowana doprowadziła do mojego wypalenia.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Owy artykuł dedykuję mojej byłej przybocznej: nie udało mi się go dokończyć przed naszą wspólną decyzją o rozwiązaniu drużyny. Mam jednak nadzieję, że nasze doświadczenia pomogą innym w skutecznym i bezpiecznym prowadzeniu na nowo jednostki, a niepowodzenia jednoznacznie nie będą utożsamiane z własną wartością. To są różne rzeczy, których nie należy łączyć.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Na co należy zwrócić szczególną uwagę przy samodzielnym zakładaniu bądź przejmowaniu jednostki tak, aby się nie wypalić:\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85\">\u003Cstrong>1.\u003C/strong> \u003Cstrong>Przygotowania by „ruszyć z tematem”, czyli:\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Długofalowy SMART plan na siebie i jednostkę (zwłaszcza w kontekście poświęcanego jej czasu) – warto założyć sobie, że przygotowań będzie dużo i będą wymagały sporej ilości czasu.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Edukacja na temat zakładania jednostek (np. poprzez doświadczenia innych osób).\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Wyszukanie pól do pozyskiwania osób członkowskich.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Ukończone kursy: metodyczny, instruktorski, kwatermistrzowski…\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85\">\u003Cstrong>2.\u003C/strong> \u003Cstrong>Ilość rąk do pracy.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Czy jako osoba przejmująca drużynę, masz wokół siebie tych, na których możesz polegać? Którzy są w stanie nie tyle ci doradzać, co fizycznie pomóc i odciążyć? Jeśli odpowiedź jest przecząca, warto zadbać o takie osoby. Mogą być nawet spoza harcerskiego otoczenia, chętne do pomocy chociażby prowadząc pojedyncze zajęcia czy będąc oddelegowanymi do zakupów na akcję twojej jednostki. Mogą być to również zaangażowani uczestnicy (na poziomie wędrownictwa bądź wzwyż). A może zaproponować komuś miejsce w kadrze pomocniczej?\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Samodzielne początki nie zawsze muszą oznaczać wyłącznie jednostkowy nakład pracy, a dzięki temu można na spokojnie zająć głowę najważniejszymi sprawami organizacyjnymi i wychowawczymi. Zakładanie jednostki może wywoływać stres – wymieszany z ekscytacją oczekiwania na nowe przygody – który w konsekwencji może przełożyć się na gorszą pamięć, skupienie, elastyczność.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85\">\u003Cstrong>3. \u003C/strong> \u003Cstrong>Plan długofalowy na niewypały. Plan C, D, E.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Gdy przejęłam niefunkcjonującą poprawnie jednostkę (brak akcji, brak pomysłu, brak członków), rozgrzanie jej do działania okazało się być o wiele, wiele trudniejsze w realizacji niż mi się wydawało. Dysponowałam planami na wypadek, gdyby moje działania nie przyniosły zamierzonego efektu (np. gdyby z 12 zainteresowanych osób zbiórką, fizycznie zjawiły się 4), ale nie spodziewałam się dłuższego zastoju, trudniejszego, wolniejszego rozbudzenia w uczestniczkach zapału niż zakładał mój plan B (z pomysłami na mniejsze utrudnienia). Gdy zaskakiwała mnie mała frekwencja, walczyłam nie tylko z poczuciem beznadziei, że „znów coś mi nie wyszło”, co naprędce potrzebowałam wymyślać plan na odpowiedź w danej sytuacji. Warto więc zaopatrzyć się w plany, które będą zakładać również niepowodzenia i trudności, zawsze mieć w zanadrzu jeszcze jeden pomysł na „co zrobić, gdy…”. W ten sposób zaoszczędzi się na możliwym, wynikłym w takich sytuacjach, stresie – przygotowanie pozwala szybciej i efektowniej działać.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85\">\u003Cstrong>4.\u003C/strong> \u003Cstrong>Uczenie się na własnych błędach. Wyciąganie wniosków i opracowywanie nowych podejść.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Prócz ewaluacji z akcji drużyny, warto zapytać osoby z najbliższego, instruktorskiego środowiska (lub starszych, dojrzałych uczestników akcji drużyny) o ocenę twojej pracy z perspektywy osoby trzeciej. Jeśli występuje ogólny problem (np. mała frekwencja na zbiórkach, utrzymująca się przez pół roku, w których uczestniczą zawsze inne osoby), należy próbować szukać rozwiązań na odmienne sposoby, dotykając różnych płaszczyzn. Warto zadać sobie i innym pytania: czy problem wynika z mojego podejścia do uczestników? Czy chodzi o zaniedbany aspekt przygotowawczy do zbiórki (np. niekompatybilność dat akcji drużyny z planami osób członkowskich albo niewystarczająca ilość przypomnień o zbiórce, krótki czas dzielący termin zbiórki od jej ogłoszenia)? Czy zbiórka jest odpowiednia dla grupy odbiorczej (np. nie jest poziomowo za trudna/łatwa)? Czy rozeznanie w osobach uczestniczących i ich potrzebach jest dobrze wykonane (czy bazuję na charakterystykach, na opiniach środowiska, na ich własnym zdaniu)? Co mogę zmienić by przerwać powtarzanie danego błędu i jakie są tego efekty?\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85\">\u003Cstrong>5.\u003C/strong> \u003Cstrong>Czas na własną rozrywkę.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Drużyna sama w sobie jest po części źródłem rozrywki, ale chodzi o aktywności, które nie wymagają wzmożonego pilnowania bezpieczeństwa, czasu czy poczucia dużej odpowiedzialności. Chodzi o czysty luz.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">W moim przypadku niestety wyglądało to tak, że nieustannie wkładałam w drużynę wszystko: cały swój wolny czas, z początku też pieniądze, które miały być zwrócone na akcjach przez uczestniczki, finalnie się na nich nie pojawiające (i na takie problemy rozwiązaniem są zaliczki!) więc te pieniądze nie były w pełni zwrócone. Wkładałam dumę, która niekiedy zamieniała się we wstyd (odwołując wolontariaty przez wykruszającą się frekwencję czy ciągłe proszenie o wsparcie jednostek z hufca w akcjach, za które odpowiadać miała drużyna); oczekując, że ciężka praca przyniesie soczyste owoce, które w rzeczywistości nie były na tyle wielkie, by zrekompensować ilość wkładanego trudu. Nie pozwalałam sobie na przerwy, tak usilnie oraz niezdrowo nastawiona byłam ku osiągnięciu własnych ambicji, do których nie miałam odpowiednich narzędzi oraz wiedzy by je spełnić.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Od sprawowania funkcji drużynowej czy drużynowego też trzeba odpoczywać! W sytuacjach wymagających, gdy cały czas daje się coś od siebie, nie otrzymując wiele w zamian, zaburza się swój życiowy balans. Warto angażować się np. w przyjemne akcje harcerskie, niewymagające dużej ilości nakładu pracy, czy też uczestnicząc w rozrywkach, w wolnym czasie i zadbać o to by był. Wtedy reguluje się organizm, daje się upust nieprzyjemnym emocjom, które mogą występować jako naturalna konsekwencja wkładanej pracy w rozwój drużyny, gdy coś nie wychodzi tak jak miało.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85\">\u003Cstrong>6.\u003C/strong> \u003Cstrong>To, w jakim stanie jest twoja drużyna, nie powinno definiować twojej wartości.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Warto uporządkować sobie co samooceną jest, a co nie powinno mieć na nią wpływu. Poczucie własnej wartości to wewnętrzna ocena siebie. Nie powinna być zależna od osiągnięć czy sprawdzania w jakim miejscu człowiek plasuje się wśród innych, tutaj: drużynowych, tych aktualnych jak i w przeszłości świeżo rozpoczynających prowadzenie jednostki. Porównywanie się do innych zaburza poczucie własnej wartości (może je obniżyć lub iść w kierunku pychy), ponieważ staje się warunkowe („Jestem [subiektywnie] gorszym drużynowym od XYX, to znaczy, że jestem, w moim mniemaniu, obiektywnie słaby.” Albo „Idzie mi najlepiej z nich wszystkich to mogę się postawić w roli władczego autorytetu, który sprawia, że jestem naprawdę KIMŚ.”) Wysokie poczucie własnej wartości nie opiera się na udowadnianiu jej komukolwiek. To świadomość swoich wad i zalet oraz ich otwarta i ciepła akceptacja. To zaufanie i dbanie o siebie. Bycie własnym przyjacielem.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Niepowodzenia życiowe, to po prostu niepowodzenia. To źródła do czerpania z nich nauki dla siebie i innych. Nie są dowodami na to kim się jest, tylko konsekwencją złych decyzji – czasem w pełni swoich, czasem w pełni niezależnych od siebie, a najczęściej mieszanką obydwu.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85\">\u003Cstrong>7.\u003C/strong> \u003Cstrong>Wspierające i nagradzające środowisko.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">To, co zdecydował*ś się robić, jest naprawdę wielkie! Utożsamiam się z doświadczeniami siedzenia nad harmonogramami do późnej nocy, by były jak najbardziej atrakcyjne, dopasowane do potrzeb osób uczestniczących oraz zgodne metodycznie, a – co równie ważne – dalej dla ciebie w jak największym stopniu za-baw-ne! Przejęcie upadłej jednostki czy budowanie jej od zera jest szalenie trudnym zadaniem. Biję pokłony, odwalasz kawał dobrej roboty już z samego faktu podjęcia się tej służby!\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Jeśli czujesz, że otrzymujesz zbyt mało pozytywnego feedbacku, wracaj do tego punktu. Idziesz cały czas do przodu: nie zawsze będzie łatwo, ale tworzysz twój kawałek podłogi w organizacji, w której możesz mieć pod sobą świetnych i inspirujących wychowanków!\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85\">\u003Cstrong>8.\u003C/strong> \u003Cstrong>Danie sobie przestrzeni na żal, złość, poczucie bezradności.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Mnie podczas prowadzenia drużyny brakowało odreagowania emocjonalnego na niepowodzenia. Wszystko kotłowałam w sobie uważając, że są to emocje zbędne. W konsekwencji odkładały się, narastały i po czasie uzewnętrzniały niekontrolowanie w postaci zwiększonej frustracji czy poczucia rezygnacji, braku sensu, niewspółmiernych do sytuacji.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Nieraz mogą się zdarzyć sytuacje wywołujące nieprzyjemne, silne i trudne emocje. Nie zawsze da się postępować idealnie, a często też, mimo zrobienia wszystkiego, co w twojej mocy, nadal może coś nie działać. Warto rozpatrywać te sytuacje w kontekście faktu, który ma miejsce i do którego się ustosunkowujesz.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">To, w jakim stanie jest twoja drużyna, nie jest od ciebie całkowicie zależne, choć ją definiujesz, formujesz, modelujesz i reklamujesz – duża część to również dzieło przypadku, skrzyżowania dróg, timingu, środowiska, aglomeracji&#8230; Kładziesz propozycję na stół i patrzysz, jak się przyjmie. Analizujesz co z tego wychodzi i po wyciągnięciu wniosków decydujesz się próbować to w tym, to w innym obszarze. Końcowy produkt jest zbitką wielu komponentów, choć głównie to ty jesteś posiadaczem jego wizytówki. Bądź świadom swojego wkładu i bierz pod uwagę rzeczy, które również go stworzyły, a na które wpływu nie miał*ś, bądź był on znacznie ograniczony.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85\">\u003Cstrong>9.\u003C/strong> \u003Cstrong>Relacje w drużynie to najważniejszy komponent, to finałowe tchnięcie w nią życia.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Od początku mojego zagrzania miejsca w przejętej później przeze mnie drużynie wędrowniczek, byłam głównie ze względu na samorozwój i ciekawość względem metodyki, ale towarzysko to funkcjonowałam w niej bardzo powściągliwie i grzecznościowo. Z drużynową zawsze miałam neutralną relację, a niekiedy wrażenie, że dzieli nas dystans. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie akcji drużyny, w której bym uczestniczyła czując się całkowicie swobodnie jako część wspólnoty, czy czując, że każda z uczestniczek jest „z jednej gliny ulepiona”. A na takich warunkach nie ma się problemu odejść.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Jeśli zależy ci na stworzeniu wspólnoty, potrzebne jest nie tylko wyciągnięcie przez ciebie ręki do nieznanych osób, które też mogą i być nieznane sobie nawzajem, co stworzenie warunków do ich angażowania się w budowanie jej (np. dbanie o dobrze przeprowadzane integracje, odpowiednią częstotliwość akcji, atrakcyjne nabory zachęcające do angażowania się).\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Prowadząc drużynę dokładałam wszelkich starań by odgrywać rolę dobrej i odpowiedzialnej starszej siostry. Wyszła mi z tego bardziej „wiecznie zarobiona i sparentyfikowana starsza siostra”, czyli wchodząca w rolę matki, mentorki, która daje narzędzia do działania i wspiera rozwój, ale brakuje jej często przestrzeni na bycie „tu i teraz, obok”, będąc fizycznie obok, ale zajęta ważnymi dla siebie sprawami, takimi jak dopinanie harmonogramu na ostatni guzik, pilnowanie czasu, przejazdów, przeczulenie na możliwość niebezpieczeństw, skupiająca się na jak najlepszym przeprowadzeniu zajęć. Bardziej niczym wychowawczyni – nauczycielka, ale nie jak starsza siostra. Tworząca nieświadomie dystans z powodu ogromu spraw na głowie by wszystko działało jak najlepiej i najbardziej poprawnie. Uświadomienie sobie tego dynamizmu przyszło mi dopiero po rozwiązaniu drużyny, gdy skończyły mnie obowiązywać „reguły tej gry” zwanej jej prowadzeniem i miałam większą łatwość spojrzenia na sytuację z dystansem.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0px 0px 1.75em;line-height: 1.85;text-align: center\">\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em;margin: 0 0 1.75em;line-height: 1.85;text-align: left\">Wszystkie te wskazówki oddaję w wasze ręce. Niech służy do pogłębienia świadomości o tym z czym może się wiązać reaktywacja upadłej jednostki oraz jak się do niej dobrze przygotować. Wszystkim, którzy podejmują się tego zadania, życzę powodzenia i dobrej zabawy! W razie dalszych pytań czy wskazówek, nie krępujcie się mnie pytać. Postaram się pomóc!\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n",false,{"rendered":19,"protected":17},"Owy artykuł dedykuję mojej byłej przybocznej: nie udało mi się go dokończyć przed naszą wspólną decyzją o rozwiązaniu drużyny. Mam jednak nadzieję, że nasze doświadczenia pomogą innym w skutecznym i bezpiecznym prowadzeniu na nowo jednostki, a niepowodzenia jednoznacznie nie będą utożsamiane z własną wartością.",0,{"title":22,"og_url":23,"robots":24,"schema":30,"og_type":83,"og_title":22,"canonical":23,"og_locale":84,"og_site_name":56,"twitter_card":85,"twitter_misc":86,"og_description":19,"article_publisher":81,"article_modified_time":39},"Więc chcesz przejąć upadłą jednostkę, tak? - Czarny Szlak","https://czarnyszlak.org/istota/wiec-chcesz-przejac-upadla-jednostke-tak/",{"index":25,"follow":26,"max-snippet":27,"max-image-preview":28,"max-video-preview":29},"index","follow","max-snippet:-1","max-image-preview:large","max-video-preview:-1",{"@graph":31,"@context":82},[32,45,55,71],{"@id":23,"url":23,"name":22,"@type":33,"isPartOf":34,"breadcrumb":36,"inLanguage":38,"dateModified":39,"datePublished":40,"potentialAction":41},"WebPage",{"@id":35},"https://czarnyszlak.org/#website",{"@id":37},"https://czarnyszlak.org/istota/wiec-chcesz-przejac-upadla-jednostke-tak/#breadcrumb","pl-PL","2026-07-17T16:54:41+00:00","2026-07-15T13:41:17+00:00",[42],{"@type":43,"target":44},"ReadAction",[23],{"@id":37,"@type":46,"itemListElement":47},"BreadcrumbList",[48,53],{"item":49,"name":50,"@type":51,"position":52},"https://czarnyszlak.org/","Strona główna","ListItem",1,{"name":14,"@type":51,"position":54},2,{"@id":35,"url":49,"name":56,"@type":57,"publisher":58,"inLanguage":38,"description":60,"potentialAction":61},"Czarny Szlak","WebSite",{"@id":59},"https://czarnyszlak.org/#organization","Do zobaczenia na Czarnym Szlaku!",[62],{"@type":63,"target":64,"query-input":67},"SearchAction",{"@type":65,"urlTemplate":66},"EntryPoint","https://czarnyszlak.org/?s={search_term_string}",{"@type":68,"valueName":69,"valueRequired":70},"PropertyValueSpecification","search_term_string",true,{"@id":59,"url":49,"logo":72,"name":56,"@type":78,"image":79,"sameAs":80},{"@id":73,"url":74,"@type":75,"width":76,"height":77,"caption":56,"contentUrl":74,"inLanguage":38},"https://czarnyszlak.org/#/schema/logo/image/","https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2025/12/590889860_1129188685708870_5907964095199839820_n.png","ImageObject",2048,1152,"Organization",{"@id":73},[81],"https://www.facebook.com/profile.php?id=61579692898860","https://schema.org","article","pl_PL","summary_large_image",{"Szacowany czas czytania":87},"13 minut",{"image":89,"author":90,"author_note":91,"date":92,"excerpt":19,"views":93,"rating_sum":20,"rating_count":20,"rating_avg":20,"comments":20},"https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/07/a-wiec-chcesz.jpg","Klaudia Hołosiewicz","Była drużynowa 111 PDW \"Awentia\" oraz członkini stowarzyszenia „Gra na Orientację”. Studentka psychologii starająca się oddać jak największą ilość czasu pracy artystycznej. Chętnie wskakuje w wolontariat, a nocami sen strącają jej z powiek marzenia i plany na stworzenie przestrzeni w której każdy mógłby czuć się dobrze. Uwielbia filozofię, psychologię i każdą gałąź sztuki.","19 lipca 2026",9,{"id":54,"source_wp_id":95,"date":96,"modified":97,"slug":98,"status":9,"type":10,"comment_status":11,"link":99,"title":100,"content":102,"excerpt":104,"featured_media":20,"yoast_head_json":106,"istota_meta":138,"istota_comments_count":54},1637,"2026-07-08T13:59:00.000Z","2026-07-08T22:32:00.000Z","jestem-harcerka-bez-munduru-i-harcerskiego-srodowiska-czy-osoby-skautowe-moga-istniec-poza-organizacjami-skautingowymi","/istota/jestem-harcerka-bez-munduru-i-harcerskiego-srodowiska-czy-osoby-skautowe-moga-istniec-poza-organizacjami-skautingowymi/",{"rendered":101},"„Jestem harcerką. Bez munduru i harcerskiego środowiska.” – czy osoby skautowe mogą istnieć poza organizacjami skautingowymi?",{"rendered":103,"protected":17},"\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">„Harcerzem jest się przez całe życie” – wielokrotnie słyszałam to określenie wśród obecnych i byłych członków ZHR w trakcie mojej 16-letniej, harcerskiej służby. Ale czy harcerzem rzeczywiście można być nieformalnie? „Oczywiście, że tak!” – można by rzec, powołując się na rosnące w liczbach przykłady nowo formujących się stowarzyszeń i organizacji harcerskich.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Ale! Czy można być harcerzem po odejściu z organizacji harcerskiej, nie uczestnicząc tym samym w akcjach opartych na szczegółowo dobranej i opisanej przez nią metodycedykę? Czy można być harcerzem postępując inaczej niż się przyrzekało: “\u003Cem>Mam szczerą wolę… być posłusznym Prawu Harcerskiemu.\u003C/em>”, po zakończeniu służby w organizacji? Pytając prosto: czy można się nazywać harcerzem, jeśli swoje postępowanie w pełni nie odtwarza doświadczeń działania w organizacji harcerskiej?\u003C/p>\n\u003Ch2 style=\"text-align: center\">Kim jest harcerz, harcerka, osoba skautowa?\u003C/h2>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">By zająć się problematyką nazewnictwa osób spoza organizacji harcerskich, czy szerzej – skautowych – należy najpierw ustalić, co charakteryzuje osobę w takowej będącą. Aaach taak&#8230;! Właśnie! Wyłonił się już pierwszy element: powszechnie harcerzem czy harcerką określa się człowieka, który przynależy do organizacji harcerskiej. Ale czy da się to bardziej pogłębić, lepiej scharakteryzować?\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Nie istnieje konkretny wzorzec określający granicy, kim osoba skautowa jest, a kto być nią nie może. Warto jednak się zastanawiać, co czyni z człowieka osobę skautową. Dlaczego? Ponieważ to identyfikowanie się z daną grupą społeczną, to kod, dzięki któremu łatwiej się porozumieć oraz dla wielu, to poczucie, że mogą trafnie nazwać siebie, że to reprezentuje kim naprawdę są.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Najistotniejsza różnica między osobami skautowymi a resztą społeczeństwa jest przestrzeganie przez nie zasad panujących w organizacjach skautowych, do których należą. Prawo oraz jego interpretacje nieznacznie różnią się pomiędzy tymi organizacjami i w wielu miejscach wykluczają, ale ich wspólną podstawą, z której wyrastają, są Prawo Skautowe i przyrzeczenie skautowe, opracowane przez założyciela Skautingu, Roberta Baden-Powella. Można więc przyjąć tezę, że osobą skautową staje się człowiek wtedy, gdy postępuje według zasad opisywanych przez Roberta Baden-Powella&#8230; czy nie?\u003C/p>\n\u003Ch2 style=\"text-align: center\">Granice tolerancji w odbiorze bycia osobą skautową bez członkostwa w organizacji skautingowej\u003C/h2>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Jeśli spotykamy na swojej drodze kogoś, kto poprzez swój wygląd lub postawę reprezentuje cechy przypisywane przez nas do osoby będącej w harcerstwie, poprzez skojarzenie, niejednokrotnie pytamy go o to. Ale co jest granicą naszej tolerancji w nazywaniu kogoś „harcerzem w duchu”? Dlaczego członek ZHR nie pomyśli o osobie spożywającej napój alkoholowy, że prawdopodobnie jest ona osobą członkowską jego organizacji, czy, że jest w ogóle w harcerstwie?\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Zróbmy sobie luźny eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie przechodzącą po ulicy kobietę, która ubrana jest w kolorową sukienkę, wielką, bujną biżuterię, ma nałożony intensywny makijaż, a włosy pofarbowane na różowo. Czy widząc ją na ulicy pomyślelibyśmy, że jest harcerką? Nie? A gdyby założyła mundur?\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Co to może o niej świadczyć? Czy można ją uważać za przykładną harcerkę? Mimo, że jej ubiór nie przypomina wyjścia do lasu, jest on dostosowany do warunków miejskich, czyli cechuje się tym, czym harcerka powinna – umiejętnością dostosowania się do warunków otoczenia.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Przechodząc dalej&#8230; Czy była członkini ZHR, która spożywa napoje alkoholowe, może się uważać za “harcerkę w duchu”? Tu już sprawa ma się gorzej, czyż nie? Z jednej strony, jako że w przeszłości obowiązywały ją zasady, które po odejściu łamie, daje do zrozumienia, że nie odczuwa wobec organizacji obecnego w przeszłości poczucia zobowiązania. Z drugiej jednak nie każda organizacja harcerska zabrania spożywania alkoholu.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Są też osoby w organizacjach harcerskich, które nie zawsze w pełni przestrzegają prawo harcerskie i robią to świadomie. Z etycznego punktu widzenia, jak i wartości organizacji harcerskich, jest to poważny problem, którego ścieżką rozwiązania jest zdecydowanie przez tę osobę (a w skrajnych przypadkach za nią), czy chce przynależeć dalej do organizacji przy jednoczesnym przestrzeganiu jej prawa, czy wybiera wyznawanie wartości, które nie są w pełni z organizacją zgodne, przy jednoczesnym opuszczeniu jej. Tu jeszcze dopowiem, że wartości owe są zgodne z inną organizacją harcerską czy skautową, tak dla twistu. Czy nieprzestrzeganie jakiegokolwiek punktu prawa czy regulaminu własnej organizacji harcerskiej oznacza utratę możliwości identyfikowania się jako osoba harcerska?\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">A co, jeśli ta osoba by przestrzegała prawa harcerskiego, ale świadomie nie przestrzegała konkretnych regulaminów, co w jej ocenie nie łamałoby prawa harcerskiego? Czy wtedy dana osoba również traci możliwość nazywania siebie harcerzem, harcerką?\u003C/p>\n\u003Ch2 style=\"text-align: center\">Propozycja wytycznych dla określania osób skautowych\u003C/h2>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Na podstawie własnych obserwacji, odczuć oraz rozmów w polskim środowisku harcerskim i poza, zdecydowałam się na zdefiniowanie zarysu (zachęcającego do pogłębienia i rozwinięcia w jak najszerszej gamie środowisk skautowych), kogo mianem osoby skautowej można określić, rozpoczynając od uśrednionych, uznawanych powszechnie za najbardziej istotne dla skautingu cechy.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">W pierwszej kolejności jest to wyznawanie tych wartości, które cechują wszystkie organizacje skautowe na świecie. Jeśliby obrać na punkt odniesienia stricte naukę Baden-Powella, wiele organizacji musiałoby być w tej analizie skreślonych za bycie “niewystarczająco skautowymi”. Rozpoczynając budowę profilu osoby skautowej od najczęściej powtarzalnych we wszystkich organizacjach wartości, otrzymuje się surową podstawę do zdefiniowania kim osoba skautowa jest.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Z globalnego obrazu przechodzimy na obraz bardziej lokalny, zawężając go do kontynentów, ponownie wybierając z nich najbardziej powtarzające się w organizacjach cechy, po czym zawężamy je ponownie do narodowości. Jakie są najważniejsze cechy i co charakteryzuje harcerkę, harcerza w ZHR? Wśród Skautów Europy? Łącząc ze sobą te różne środowiskowe obrazy, które w wielu miejscach mogą wchodzić w konflikt (np. w ZHR obowiązuje abstynencja, wśród pełnoletnich skautów Europy w Polsce &#8211; nie), powstaje szeroki, uśredniony obraz osoby harcerskiej, w rozumieniu postawy życiowej i sposobu myślenia. W każdym kraju będzie nieco inny, a tak samo prawdziwy. I każdy jest tak samo dostępny do rozeznania dla danej osoby.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Tak więc kim jest harcerz, harcerka, skaut, skautka i osoba skautowa? To osoba, która poprzez swoją postawę, mowę i myślenie realizuje idee harcerskie, skautowe. Z nich wynikają jej wyznawane wartości i zasady.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Także możemy powrócić do pytań: czy była osoba członkowska ZHR, spożywająca alkohol, jednocześnie żyjąca w innych obszarach zgodnie z ideą i prawem ZHR może nadal być powszechnie nazywana osobą harcerską? W mojej ocenie może. Odnosząc się do tego, że część organizacji harcerskich i skautowych to dopuszcza – jest argumentem na „tak”, bo „harcerz” czy „harcerka” to określenia nieprzypisane jedynie do ZHR.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">A czy nieprzestrzeganie jakiegokolwiek punktu prawa czy regulaminu własnej organizacji harcerskiej oznacza utratę możliwości identyfikowania się jako osoba harcerska? W mojej ocenie – nie.\u003C/p>\n\u003Ch2 style=\"text-align: center\">Podsumowanie: jestem harcerką…\u003C/h2>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">…i instruktorką ZHR od 3 lat. Ale za parę dni to się zmieni. Będę już bez munduru, statusu wychowawcy, bez swojej drużyny, hufca, chorągwi. Bez organizacji. Będę… dalej sobą? Ale i dalej, w moim odczuciu, harcerką. Dlaczego? Bo żyć będę zgodnie z tą samą ideą harcerską, kierując się dalej tymi samymi zasadami, którymi kieruję się dzisiaj. W moim podejściu do życia nic się nie zmieni, albo będą to zmiany małe, które istotnie nie będą wpływać na to jak podchodzę do drugiego człowieka i w jaki sposób kroczę przez życie.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Odejście z ZHR traktuję jako pójście dalej drogą, decyzję by iść prosto miast skręcać w ścieżkę proponowaną przez organizację, którą charakteryzowałoby dodatkowe zaangażowanie w sprawy poza obszarem moich zainteresowań, czy poświęcanie dużej ilości czasu na obowiązki związane ze sprawowaniem zadań odpowiednich dla mojej funkcji w organizacji, które nie jawią już mi się jako atrakcyjne. I droga na wprost, i wizja tego co mnie na niej spotka: to wszystko mogłabym realizować pod skrzydłami organizacji jako instruktorka ZHR, ale pozostanie w niej byłoby dla mnie jedynie nieukończeniem i sztucznym ciągnięciem rozdziału, który w zasadzie już jakiś czas temu się skończył.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"text-indent: 2em\">Nie bójmy się więc mówić: „Hej, czy jesteś może harcerką? Bo tak mi się kojarzy twoja postawa i wyznawane wartości.” I niech nie boją się odpowiadać: „Dobrze myślisz, kiedyś byłam w drużynie harcerek. Dużo mi z tego zostało. Tak, myślę, że nadal mogę powiedzieć, że jestem harcerką.”\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cblockquote>\u003Cp>\u003Csmall>Nota redakcyjna: Artykuł napisany został w dniu 19.12.2025 r. i miał się ukazać na łamach \u003Ca href=\"https://azymut.zhr.pl/\">Azymutu\u003C/a>, jednakże w procesie dopracowywania tekstu kontakt po stronie redakcji się urwał.\u003C/small>\u003C/p>\u003C/blockquote>\n",{"rendered":105,"protected":17},"Czy można nadal nazywać się harcerzem po odejściu z organizacji? A jeśli łamiesz Prawo Harcerskie albo pijesz alkohol? Gdzie właściwie kończy się harcerstwo: w mundurze, w statucie czy w człowieku?",{"title":107,"og_url":108,"robots":109,"schema":110,"og_type":83,"og_title":107,"canonical":108,"og_locale":84,"og_site_name":56,"twitter_card":85,"twitter_misc":135,"og_description":137,"article_publisher":81,"article_modified_time":116},"„Jestem harcerką. Bez munduru i harcerskiego środowiska.” – czy osoby skautowe mogą istnieć poza organizacjami skautingowymi? - Czarny Szlak","https://czarnyszlak.org/istota/jestem-harcerka-bez-munduru-i-harcerskiego-srodowiska-czy-osoby-skautowe-moga-istniec-poza-organizacjami-skautingowymi/",{"index":25,"follow":26,"max-snippet":27,"max-image-preview":28,"max-video-preview":29},{"@graph":111,"@context":82},[112,121,125,131],{"@id":108,"url":108,"name":107,"@type":33,"isPartOf":113,"breadcrumb":114,"inLanguage":38,"dateModified":116,"datePublished":117,"potentialAction":118},{"@id":35},{"@id":115},"https://czarnyszlak.org/istota/jestem-harcerka-bez-munduru-i-harcerskiego-srodowiska-czy-osoby-skautowe-moga-istniec-poza-organizacjami-skautingowymi/#breadcrumb","2026-07-08T22:32:39+00:00","2026-07-08T17:10:22+00:00",[119],{"@type":43,"target":120},[108],{"@id":115,"@type":46,"itemListElement":122},[123,124],{"item":49,"name":50,"@type":51,"position":52},{"name":101,"@type":51,"position":54},{"@id":35,"url":49,"name":56,"@type":57,"publisher":126,"inLanguage":38,"description":60,"potentialAction":127},{"@id":59},[128],{"@type":63,"target":129,"query-input":130},{"@type":65,"urlTemplate":66},{"@type":68,"valueName":69,"valueRequired":70},{"@id":59,"url":49,"logo":132,"name":56,"@type":78,"image":133,"sameAs":134},{"@id":73,"url":74,"@type":75,"width":76,"height":77,"caption":56,"contentUrl":74,"inLanguage":38},{"@id":73},[81],{"Szacowany czas czytania":136},"8 minut","„Harcerzem jest się przez całe życie” – wielokrotnie słyszałam to określenie wśród obecnych i byłych członków ZHR w trakcie mojej 16-letniej, harcerskiej służby. Ale czy harcerzem rzeczywiście można być nieformalnie? „Oczywiście, że tak!” – można by rzec, powołując się na rosnące w liczbach przykłady nowo formujących się stowarzyszeń i organizacji harcerskich. Ale! Czy można być [&hellip;]",{"image":139,"author":90,"author_note":91,"date":140,"excerpt":105,"views":141,"rating_sum":20,"rating_count":20,"rating_avg":20,"comments":54},"https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/07/zdjecie-tytulowe-small.jpg","8 lipca 2026",189,{"id":143,"source_wp_id":144,"date":145,"modified":146,"slug":147,"status":9,"type":10,"comment_status":11,"link":148,"title":149,"content":151,"excerpt":153,"featured_media":20,"yoast_head_json":155,"istota_meta":187,"istota_comments_count":195},8,1617,"2026-07-01T09:00:25.000Z","2026-07-01T12:14:18.000Z","powodz-sluzba-ale-czy-skuteczna","/istota/powodz-sluzba-ale-czy-skuteczna/",{"rendered":150},"Powódź: Służba, ale czy skuteczna?",{"rendered":152,"protected":17},"\u003Ch1>Harcerska służba społeczeństwu/ojczyźnie\u003C/h1>\n\u003Cp>Harcerstwo — głównym celem od początków jego istnienia było kształtowanie u młodych ludzi charakteru, zaradności i gotowości do służby ojczyźnie. Dziś zmieniło się jednak rozumienie tej służby — dawniej miała ona wymiar czysto militarny. Harcerz miał zostać żołnierzem, gotowym walczyć za ojczyznę. Harcerstwo dawało świetne przygotowanie — zarówno umiejętności jak i mentalne — dziś jednak rozumienie służby przyjęło bardziej cywilny wymiar. Harcerze pomagają różnym fundacjom, w ramach wolontariatu wspierają różne festyny w roli animatorów, prowadzą zbiórki na rzecz schronisk, współpracują z domami spokojnej starości&#8230; Uważam to za marnowanie potencjału organizacji.\u003C/p>\n\u003Cp>Zbiórkę karmy dla schroniska może przeprowadzić dowolna, jedna osoba. Rola harcerzy jest redukowana do przyniesienia, zapakowania, przewiezienia i wypakowania karmy. Gdzie tu wszechstronny rozwój? Widzę jedynie kształtowanie postawy pomagania potrzebującym… Wolontariuszem w domu spokojnej starości może zostać każdy, bez potrzeby angażowania organizacji. A to wymaga pewnych kompetencji miękkich, które nie każdy musi posiadać.\u003C/p>\n\u003Cp>Jeśli w takiej drużynie znajdują się osoby introwertyczne, wysoko wrażliwe itp. to służba w formie interakcji z innymi ludźmi szybko je przebodźcowuje, mocne strony takich osób, tj. dobra organizacja, introspekcja i zwracanie uwagi na drobne szczegóły, są niewykorzystywane, nierozwijane. To marnowanie unikalnych cech i potencjału poszczególnych harcerzy, których rola jest redukowana do przeciętnego, niczym niewyróżniającego się wolontariusza.\u003C/p>\n\u003Cp>Jako formacja zorganizowana mamy znacznie większe możliwości, a tracimy zasoby na robienie rzeczy, które załatwić może każdy — zbiórki karmy prowadzą też szkoły, a każdy harcerz do jakiejś uczęszcza — po co więc dublować działania? Chyba tylko dla pochwalenia się w social mediach…\u003C/p>\n\u003Cp>To podejście organizacji, marnowanie potencjału skłania mnie do odejścia z obecnego środowiska (szczep i ZHP) i wędrowania własną drogą, otaczania się ludźmi, którzy myślą podobnie — i przede wszystkim — chcą rzeczywiście służyć ojczyźnie i społeczeństwu.\u003C/p>\n\u003Ch2>Jak postrzegam tę „rzeczywistą” służbę?\u003C/h2>\n\u003Cp>Gdy we wrześniu 2024 r. powódź zalała Kotlinę Kłodzką, wielu harcerzy zaangażowało się w pomoc. Niektórzy (tak jak ja) pomagali ładować worki z piaskiem, kierować działaniami w ZDiUM itd., a niektórzy jeździli również w Kotlinę Kłodzką pomagając tym, którzy ucierpieli.\u003C/p>\n\u003Cp>Zauważyłem dwie istotne rzeczy, które zaraz opiszę bardziej szczegółowo. Pierwsza — harcerstwo w wielu kwestiach funkcjonuje podobnie (lub nawet lepiej) niż WOT. Powinniśmy częściej prowadzić manewry we współpracy z różnymi służbami. Cywilni wolontariusze są bardzo niedyscyplinowani, przez co nie zawsze można na nich polegać. Drugi problem to brak dyskusji, wniosków i planów po skończeniu działań. Było tylko chwalenie się i ogłaszanie z dumą, jak wiele pomogliśmy. Moje próby dyskusji w obrębie drużyny spełzły na niczym, w pewnym sensie zostałem uciszony.\u003C/p>\n\u003Ch3>Omówmy pierwszą z wymienionych.\u003C/h3>\n\u003Cp>Jednego dnia, wraz z pełnoletnimi ochotnikami z harcerstwa pomagaliśmy umacniać wał powodziowy na wrocławskich Marszowicach. W akcji brali udział strażacy (mało), WOT, harcerze oraz cywile. Proste zadanie — stojąc obok siebie wzdłuż wału mieliśmy przekazywać worki z piaskiem aż do końca wału i układać na określoną wysokość. Problem w tym, że wielu ludzi układało worki od razu, zamiast przekazać dalej.\u003C/p>\n\u003Cp>Przez 2h stania przekazałem dalej może 3 worki (stałem w części wału oddalonej od drogi o ok. 700m). Wielu ludzi opuszczało szereg, przez co kilka (jeśli nie kilkanaście) razy musieliśmy się przesuwać, by łatać dziury. W pewnym momencie poszło fake-info (któryś z cywili zobaczył na FB post, że zalewa Stabłowice — domy tam są wyżej, przez co nie potrzeba wału powodziowego, natomiast zalany zostaje park widoczny z tamtejszych domów). Fake news spowodował, że wielu cywili porzuciło szereg, by ratować/przeparkować samochody. Cała akcja została sparaliżowana, a pozostali uczestnicy (po dłuższej chwili) odesłani do domów.\u003C/p>\n\u003Ch4>Moje wnioski:\u003C/h4>\n\u003Col>\n\u003Cli>Na niezorganizowanych wolontariuszach nie można polegać, należy więc ich kierować do działań, których nie sparaliżują — np. ładowanie worków piaskiem, gdzie jeden trzyma worek, a drugi łopatą ładuje piach, a takich par może być wiele, działając niezależnie. W szeregu umacniającym wał potrzeba dyscypliny, zawodność jednej jednostki paraliżuje cały system.\u003C/li>\n\u003Cli>Żołnierze WOT-u robili to samo, co wolontariusze. Zabrakło oficerów, osób z inicjatywą, które oddolnie pokierują poszczególnymi odcinkami szeregu. WOT nie wykorzystał swojego autorytetu, pozostał bierny wobec chaosu.\u003C/li>\n\u003Cli>Harcerze nadają się zarówno do skoordynowanej pracy, jak i do kierowania cywili. Wykorzystujmy to, nie marnujmy potencjału.\u003C/li>\n\u003C/ol>\n\u003Cblockquote>\n\u003Cp style=\"text-align: center\">\u003Cstrong>Siła organizacji leży\u003Cbr />\nw unikalności poszczególnych\u003Cbr />\nharcerzy.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003C/blockquote>\n\u003Ch3>Drugi z wymienionych problemów\u003C/h3>\n\u003Cp>Brak dyskusji, wyciągania wniosków i przygotowania. Podczas akcji związanych z powodzią dostrzegłem kilka problemów, z których obawiam się, że nie wyciągnięto wniosków. Próby dyskusji w drużynie wędrowniczej spełzły na niczym, zostałem uciszony komunikatem w stylu „nie nam to oceniać”. Części tych problemów nie doświadczyłem osobiście, a z relacji innych osób — są jednak warte wspomnienia.\u003C/p>\n\u003Col>\n\u003Cli>Wrocławskie ZHP koordynowało pomoc dla Kotliny Kłodzkiej, w tym grupy harcerzy, które przyjeżdżały z różnych części Polski. Do pomocy były dopuszczone tylko pełnoletnie osoby, więc pojawił się problem, gdy pomagać przyjechała drużyna, której uczestnicy mieli 16+ lat. Trzeba było im zapewnić nocleg i wyżywienie, ale nie dopuszczono ich do pomocy. Marnowanie potencjału i zasobów.\u003C/li>\n\u003C/ol>\n\u003Cp>Jeśli nawet nie pomoc przy odgruzowywaniu, to chociaż skierować ich do segregacji darów dla powodzian. Poza tym, sama pomoc była sprawna i do akcji nie mam o co się przyczepić.\u003C/p>\n\u003Cp>Dużym problemem jest jednak brak dyskusji po. Czego brakowało podczas akcji, co można by zrobić lepiej? Ile było pontonów, śmigłowców i innych jednostek zdolnych ewakuować ludzi? Może jakaś wodna drużyna harcerska ma/może mieć na wyposażeniu pontony, którymi da się przetransportować ludzi/niezbędne zapasy do terenów odciętych? Kto ma jakie uprawnienia, które sprawią, że będzie bardziej przydatny niż przeciętny wolontariusz? Uprawnienia KPP, ratownika wodnego, dostęp do samochodu terenowego? Współpraca i regularne ćwiczenie wraz ze strażą pożarną, GOPR-em itp.? Które drużyny podjęły jakiekolwiek działania lub chociaż produktywne dyskusje, jak przygotować się na kolejną, tego typu sytuację?\u003C/p>\n\u003Cp>Na Ukrainie ruscy wysadzali zapory, a w razie wojny u nas służby nie będą w stanie skutecznie działać, priorytetem będzie front.\u003C/p>\n\u003Cp>Warto też dyskutować z firmami, ludźmi, którzy są zainteresowani swoim miejscem zamieszkania. Jakie firmy mają koparki, pontony, magazyny na terenach niezalewowych itp.? Restauracje mogą gromadzić i bezproblemowo rotować część produktów, które w razie potrzeby będą wydawane poszkodowanym. Gmina mogłaby pokryć koszty (a zasobów tych nie trzeba by dostarczać z zewnątrz, co jest trudniejsze). Zainteresowani cywile mogliby brać udział w organizowanych przez harcerzy szkoleniach, a w razie kryzysu byliby bardziej zgrani.\u003C/p>\n\u003Cp>Harcerze (instruktorzy) mogliby skutecznie kierować takimi grupami, które stanowiłyby wsparcie dla służb i ludności lokalnej. Ważne tylko, by postawić na lokalne społeczności, a nie scentralizowaną organizację, bo biurokracja zabiera sprawność (i niestety już teraz widać to w działaniach państwa i służb).\u003C/p>\n\u003Ch2>Podsumowanie\u003C/h2>\n\u003Cp>Chciałbym, by lokalne środowiska harcerskie rozważały i dyskutowały różne rzeczywiste pola służby, tak by w razie kryzysu działały natychmiast i sprawnie. Cieszy mnie, że obecnie jesteśmy chętni do działania, natomiast same chęci w codzienności i działanie w kryzysie nie wystarczą.\u003C/p>\n\u003Cp>Jako formacja zorganizowana powinniśmy działać dużo sprawniej i \u003Cstrong>przygotowywać się\u003C/strong> na różne ewentualności, zarówno ogólne (blackout), jak i lokalne (tereny zalewowe, tereny górskie, przemysłowe itp.).\u003C/p>\n\u003Cp>Wybierając pole służby powinniśmy przeanalizować, w jaki sposób jako drużyna możemy jak najbardziej wykorzystać swój potencjał. Zbieranie karmy czy obsługa festynów to nie służba, tylko wolontariat. Szczególnie że karmę zbierają też szkoły, a festyny mają swój budżet, w związku z czym mogą opłacić animatorów — w obu przypadkach obecność harcerstwa jako organizacji jest zbędna.\u003C/p>\n\u003Cp>Natomiast zaangażowanie lokalnej społeczności w świadomość zagrożeń i przygotowanie się (powódź na terenach zalewowych, ostra zima na terenach górskich, która odetnie drogi — w tym dostawy żywności do sklepów i paliwa) jest już czymś, gdzie harcerstwo mogłoby wiele zdziałać, w przeciwieństwie do szkół i pojedynczych ludzi.\u003C/p>\n\u003Cp>Taka służba wymaga zaangażowania na wielu obszarach, angażując różne kompetencje miękkie i dając możliwość wykazania się/rozwoju unikatowych cech poszczególnych harcerzy. Akcja promocyjna w social mediach, wywiady dla lokalnego radia/gazety, zorganizowanie spotkań dla zainteresowanych cywili, zaangażowanie firm do współpracy itp. Kogoś męczą interakcje z ludźmi? Może skupić się na social mediach… Ponieważ jest to dość szerokie pole służby (a nie jedna, cykliczna akcja), to każdy może znaleźć coś dla siebie, dołożyć swoją cegiełkę.\u003C/p>\n\u003Cblockquote>\n\u003Cp style=\"text-align: center\">\u003Cstrong>Harcerstwo powinno\u003Cbr />\nzająć konkretną\u003Cbr />\npostawę wobec\u003Cbr />\nzmieniającej się sytuacji\u003Cbr />\ngeopolitycznej\u003Cbr />\ni konkretną rolę\u003Cbr />\nw systemie odporności\u003Cbr />\npaństwa polskiego.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003C/blockquote>\n\u003Cp>Powyższy przykład nie jest jedyną formą służby, opisałem go, bo jest mi bardzo bliski. Kilka innych przykładów, na które wpadłem redagując ten tekst:\u003C/p>\n\u003Cul>\n\u003Cli>Wspieranie zdrowia psychicznego młodzieży. Jednak nie ograniczająca się do zrobienia jednej kampanii, kilku plakatów i spotkań. Zaangażowanie chętnych do współpracy psychologów, dietetyków i innych spoza organizacji, kampanie w mediach społecznościowych, spotkania i warsztaty (uczenie technik radzenia sobie z emocjami, warsztaty asertywności itp.) — możliwości jest sporo. \u003Cstrong>Ważne, żeby całość tworzyła spójne działania, które nie są jednorazową akcją, a stałą/długoterminową działalnością.\u003C/strong>\u003C/li>\n\u003Cli>Zachęcanie do aktywnego wypoczynku w terenie, zamiast przed ekranem. Organizowanie otwartych warsztatów, wypraw, spacerów itp., uświadamianie roli aktywnego wypoczynku dla zdrowia, inspirowanie do aktywności outdoorowych (kto z Was wie, jaką frajdę daje zrobienie procy pasterskiej i próby trafienia piłką tenisową do celu?).\u003C/li>\n\u003Cli>Na pewno coś wymyślisz (a jeśli żadne z powyższych Ci nie pasuje, a nie masz pomysłu na nic innego, chętnie pogadam i może wspólnie coś wymyślimy?).\u003C/li>\n\u003C/ul>\n",{"rendered":154,"protected":17},"Na niezorganizowanych wolontariuszach nie można polegać, należy więc ich kierować do działań, których nie sparaliżują — np. ładowanie worków piaskiem, gdzie jeden trzyma worek, a drugi łopatą ładuje piach, a takich par może być wiele, działając niezależnie. W szeregu umacniającym wał potrzeba dyscypliny, zawodność jednej jednostki paraliżuje cały system. ' Żołnierze WOT-u robili to samo, co wolontariusze. Zabrakło oficerów, osób z inicjatywą, które oddolnie pokierują poszczególnymi odcinkami szeregu. WOT nie wykorzystał swojego autorytetu, pozostał bierny wobec chaosu. Harcerze nadają się zarówno do skoordynowanej pracy, jak i do kierowania cywili. Wykorzystujmy to, nie marnujmy potencjału.",{"title":156,"og_url":157,"robots":158,"schema":159,"og_type":83,"og_title":156,"canonical":157,"og_locale":84,"og_site_name":56,"twitter_card":85,"twitter_misc":184,"og_description":186,"article_publisher":81,"article_modified_time":165},"Powódź: Służba, ale czy skuteczna? - Czarny Szlak","https://czarnyszlak.org/istota/powodz-sluzba-ale-czy-skuteczna/",{"index":25,"follow":26,"max-snippet":27,"max-image-preview":28,"max-video-preview":29},{"@graph":160,"@context":82},[161,170,174,180],{"@id":157,"url":157,"name":156,"@type":33,"isPartOf":162,"breadcrumb":163,"inLanguage":38,"dateModified":165,"datePublished":166,"potentialAction":167},{"@id":35},{"@id":164},"https://czarnyszlak.org/istota/powodz-sluzba-ale-czy-skuteczna/#breadcrumb","2026-07-01T12:14:18+00:00","2026-07-01T09:00:25+00:00",[168],{"@type":43,"target":169},[157],{"@id":164,"@type":46,"itemListElement":171},[172,173],{"item":49,"name":50,"@type":51,"position":52},{"name":150,"@type":51,"position":54},{"@id":35,"url":49,"name":56,"@type":57,"publisher":175,"inLanguage":38,"description":60,"potentialAction":176},{"@id":59},[177],{"@type":63,"target":178,"query-input":179},{"@type":65,"urlTemplate":66},{"@type":68,"valueName":69,"valueRequired":70},{"@id":59,"url":49,"logo":181,"name":56,"@type":78,"image":182,"sameAs":183},{"@id":73,"url":74,"@type":75,"width":76,"height":77,"caption":56,"contentUrl":74,"inLanguage":38},{"@id":73},[81],{"Szacowany czas czytania":185},"9 minut","Harcerska służba społeczeństwu/ojczyźnie Harcerstwo — głównym celem od początków jego istnienia było kształtowanie u młodych ludzi charakteru, zaradności i gotowości do służby ojczyźnie. Dziś zmieniło się jednak rozumienie tej służby — dawniej miała ona wymiar czysto militarny. Harcerz miał zostać żołnierzem, gotowym walczyć za ojczyznę. Harcerstwo dawało świetne przygotowanie — zarówno umiejętności jak i mentalne [&hellip;]",{"image":188,"author":189,"date":190,"excerpt":154,"views":191,"rating_sum":192,"rating_count":193,"rating_avg":194,"comments":195},"https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/07/powodz.jpg","Druh Wiktor Bader","1 lipca 2026",168,32,5,6.4,3,{"id":197,"source_wp_id":198,"date":199,"modified":200,"slug":201,"status":9,"type":10,"comment_status":11,"link":202,"title":203,"content":205,"excerpt":207,"featured_media":20,"yoast_head_json":209,"istota_meta":251,"istota_comments_count":20},7,1321,"2026-05-15T11:16:46.000Z","2026-05-15T13:17:56.000Z","instruktor-niezalezny-cz-ii-i-iii-dajmy-czas-dojrzec-instruktorom","/istota/instruktor-niezalezny-cz-ii-i-iii-dajmy-czas-dojrzec-instruktorom/",{"rendered":204},"Instruktor Niezależny cz. II i III - Dajmy czas dojrzeć instruktorom",{"rendered":206,"protected":17},"\u003Cp>\u003Cb>\u003Ci>Instruktor Niezależny &#8211; Dajmy czas dojrzeć instruktorom\u003C/i>\u003C/b>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Jeśli kiedyś byłeś instruktorem harcerskim lub chciałeś nim zostać na pewno zmierzyłeś się z pytaniem: dlaczego nie otrzymują oni wynagrodzenia za swoją pracę? I odpowiedzi brzmią: \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Col>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Ponieważ muszą być oni niezależni w swoim działaniu od rodziców. Jeśli rodzice byliby ich klientami, to mogliby wymagać od nich dostosowywania pod siebie programu harcerskiego. \u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Ponieważ powinni oni dawać przykład własny, czyli czym jest służba na rzecz drugiego człowieka, a taką jest niezaprzeczalnie prowadzenie drużyny.\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Po trzecie odsiewamy w ten sposób ludzi nie ideowych, którzy chcieliby w sposób łatwy zarobić na czymś dobrym.\u003C/span>\u003C/li>\n\u003C/ol>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">W tym artykule zmierzymy się z siłą  przede wszystkim pierwszego argumentu:\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch4>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Czy i kiedy instruktor jest niezależny od innych? \u003C/span>\u003C/h4>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Gdy się rodzimy jesteśmy zupełnie zależni od naszych rodziców. Z czasem usamodzielniamy się i nie potrzebujemy krzyczeć już: mamo (czy tato) jesteśmy głodni, bo możemy sami przygotować sobie jedzenie. Później rodzice proszą nas o pomoc w robieniu zakupów, a w końcu sami mamy fundusze na zaopatrywanie lodówki w odpowiednie produkty.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Tak więc nasza niezależność od innych zwiększa się wraz ze stopniem naszej dojrzałości. Wiemy jednak, że samo zarabianie pieniędzy nie pozwala nam jeszcze na decydowaniu o wszystkich aspektach naszego życia. “Dopóki mieszkasz pod moim dachem musisz się stosować do moich zasad” &#8211; to stwierdzenie, z którym spotyka się bardzo wielu młodych ludzi. A to tylko wierzchołek góry lodowej. Przecież nie powinniśmy robić tego czy tamtego, bo nie wypada to takiemu, a takiemu człowiekowi. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Wróćmy do instruktora harcerskiego. Prowadzi on drużynę. Oznajmia jej jednak, że nie pojadą w tym roku na obóz, ponieważ rodzice tego instruktora mu na to nie pozwalają. Oczywiście, jest to sytuacja absurdalna, przecież instruktor ma 18 lat, ale no właśnie. Może powinien w tym czasie popracować, żeby wspomóc budżet rodzinny? Albo: co gdyby rodzice tego instruktora nie zgodziliby się, żeby nocował w lesie, bo może się przeziębić, a przy okazji jego ludzie &#8211; on zaś jako odpowiedzialny trafi do więzienia?\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">I czy rodzice harcerzy i harcerek rzeczywiście nie wywierają wpływu na drużynowych? Czy jeśli 10 rodziców powiedziałoby ci, że nie puszczą swojego dziecka do lasu, to zrobiłbyś wyjazd do szkoły? To ważne pytanie, o tyle, że problem nadopiekuńczości wśród rodziców się zwiększa, a nie zmniejsza. Na ile możemy zrezygnować z naszego programu, żeby pozostał on harcerski? Na ile się zgodzisz instruktorze, instruktorko? \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">I ostatni przykład: uważasz, że jakieś rozwiązanie świetnie sprawdziłoby się dla twoich ludzi, ale twoi przełożeni się na to nie zgadzają, bo nie chcą brać za to odpowiedzialności. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">W każdym z tych trzech przypadków instruktor staje się zależny wobec innych. Czy chcemy takiego instruktora? \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Wielokrotnie podkreślamy konieczność zachowania autonomii instruktorów, jednocześnie tak często dążymy do jej odbierania w imię szeroko rozumianego bezpieczeństwa. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch4>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Jaki powinien być niezależny instruktor? \u003C/span>\u003C/h4>\n\u003Col>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Dojrzały psychicznie &#8211; taki który potrafi powiedzieć: nie, uważam inaczej, przeprosić, podziękować, przyznać się do błędu, postawić na swoim, wykazać się inicjatywą.\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Taki, który opłaca wyjazdy z własnej kieszeni, jest realistą co do zarobków w Polsce, potrafi zrozumieć co to znaczy uszczuplić budżet rodzinny o kilka tysięcy &#8211; zna wartość pieniądza\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Wolny w myśleniu &#8211; mogący stawiać własne sądy o sprawach, dyskutujący o najlepszych rozwiązaniach dla jego drużyny i środowiska. \u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Cieszący się autorytetem &#8211;  będący kimś z kogo zdaniem należy się liczyć. \u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Odpowiedzialny za swoje życie i ludzi dookoła.\u003C/span>\u003C/li>\n\u003C/ol>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">To on decyduje o programie dla swojej drużyny i to on bierze odpowiedzialność za to co się dzieje z drużyną, nawet jeśli nad sobą ma takie czy inne bezpieczniki. Zresztą trudno oczekiwać, żeby przełożony mógł zablokować realizację każdego pomysłu przez instruktora, jeśli nie ma go na każdym wyjeździe. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Dlatego tak ważne jest, żeby KAŻDY instruktor harcerski był świadomym wychowawcą.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch4>Świadomy instruktor  &#8211; jak to osiągnąć?\u003C/h4>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Zamiast ograniczać samodzielność instruktora powinniśmy zawsze dążyć do tego, żeby była ona zwiększana &#8211; dając mu coraz to więcej kompetencji. Dlatego tak zachęcamy do przychodzenia na Czarne Kawki Instruktorskie &#8211; bo tam można samemu myśleć i szukać najlepszych rozwiązań. Nie jesteśmy centralą. Nie chcemy nią być. Jeśli instruktorzy harcerscy tylko implementują rozwiązania przysyłane im z kwatery głównej, to gdzieś zgubiliśmy coś istotnego. Przecież nawet te rozwiązania opierają się na konsultacjach z drużynowymi. Nie odpowiadają na problemy wszystkich, ale problemy większości. Świadomy instruktor szybko dojdzie do wniosku: być może dla 80% drużyn rozwiązanie centrali jest dobre, ale dla mojej zupełnie się nie sprawdzi. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Nie chodzi o to, że instruktor wie wszystko najlepiej, nie popełnia błędów, więc nie powinien słuchać swoich przełożonych, rodziców i rodziców harcerzy. Bardzo dobrze jeśli to robi. Powinien on jednak potrafić postawić na swoim, gdy uważa to za słuszne. Powinien umieć przekonać rodziców do swoich rozwiązań, być prawdziwie ich partnerem w wychowaniu &#8211; równorzędnym, a nie kimś kto zrobi wszystko byleby jego drużyna miała 30 osób. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Może organizacje powinny w swoich szkoleniach skupić się także na aspekcie edukowania przyszłych instruktorów jak tłumaczyć skuteczność metody rodzicom nieprzekonanych harcerzy?\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>Dziś po raz kolejny zostałem postawiony przed tezą, że Czarny Szlak nie działa jeśli nie ma drużyn. I tutaj chciałbym się zatrzymać. Czy naprawdę uważamy, że ZHP &#8211; największa organizacja harcerska w Polsce działa najlepiej, bo ma najwięcej członków? Czemu nie któraś z pozostałych ponad 100 organizacji? Co jest miernikiem naszej skuteczności?\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Czy nie lepiej zaczekać z zakładaniem nowych drużyn i przejmowaniem starych do czasu, aż będzie na to gotowy instruktor? Zapytałem kiedyś o to członka KI, pytając czemu sito Komisji jest takie szerokie. Odpowiedział: że muszą mieć zastępowalność pokoleń. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Nie liczy się dla nas w takim wypadku jakość, ale ilość. Przecież lepiej, żeby więcej młodych ludzi poznało harcerstwo niż mniej. I znów wracamy do zasadniczego pytania: na ile ustępstw możemy sobie pozwolić? Ile jest harcerstwa w harcerstwie? \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Czy da się jakoś inaczej rozwiązać problem jakości instruktorów bez rozwiązywania drużyn? Tak! Chociażby przez ich łączenie. Niech drużyna ma 50 osób zamiast 25, ale niech ma dwóch instruktorów &#8211; jednego, który się jeszcze doszkala, a drugiego, który już spełnia wymagany od niego poziom. To są przecież plusy dla wszystkich: harcerzy, którzy od razu poznają porządne harcerstwo, młodszego instruktora, który się nauczy i starszego, który dostanie bodziec w postaci powiewu świeżości i nieszablonowych pomysłów. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Uważam, że gdybym zamiast zakładać drużynę poświęcił rok więcej na pokonanie swoich słabości, na dojrzenie, na zwiedzanie różnych środowisk harcerskich, na opracowanie planu na moją wymarzoną drużynę, to osiągnąłbym o wiele większe sukcesy wychowawcze. Co więcej z takim podejściem zapewne wykształciłbym prawdziwych instruktorów, a przynajmniej zwiększył na to szanse przez przykład własny (nie zapominajmy, że bycie instruktorem to też rodzaj powołania). \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Podsumowując: niezależność instruktora to nie tylko wolontariat, ale także jego poziom dojrzałości i umiejętność mądrego wchodzenia w dialog ze światem. Naprawdę pozwólmy sobie na odwagę, żeby naszym miernikiem sukcesu przestała być ilość, a zaczęła być jakość. \u003C/span>\u003C/p>\n",{"rendered":208,"protected":17},"Dziś po raz kolejny zostałem postawiony przed tezą, że Czarny Szlak nie działa jeśli nie ma drużyn. I tutaj chciałbym się zatrzymać. Czy naprawdę uważamy, że ZHP - największa organizacja harcerska w Polsce działa najlepiej, bo ma najwięcej członków? Czemu nie któraś z pozostałych ponad 100 organizacji? Co jest miernikiem naszej skuteczności? ",{"title":210,"og_url":211,"robots":212,"schema":213,"og_type":83,"og_image":246,"og_title":210,"canonical":211,"og_locale":84,"description":221,"og_site_name":56,"twitter_card":85,"twitter_misc":249,"og_description":221,"article_publisher":81,"article_modified_time":222},"Instruktor Niezależny cz. II i III - Dajmy czas dojrzeć instruktorom - Czarny Szlak","https://czarnyszlak.org/istota/instruktor-niezalezny-cz-ii-i-iii-dajmy-czas-dojrzec-instruktorom/",{"index":25,"follow":26,"max-snippet":27,"max-image-preview":28,"max-video-preview":29},{"@graph":214,"@context":82},[215,229,231,236,242],{"@id":211,"url":211,"name":210,"@type":33,"image":216,"isPartOf":218,"breadcrumb":219,"inLanguage":38,"description":221,"dateModified":222,"thumbnailUrl":223,"datePublished":224,"potentialAction":225,"primaryImageOfPage":228},{"@id":217},"https://czarnyszlak.org/istota/instruktor-niezalezny-cz-ii-i-iii-dajmy-czas-dojrzec-instruktorom/#primaryimage",{"@id":35},{"@id":220},"https://czarnyszlak.org/istota/instruktor-niezalezny-cz-ii-i-iii-dajmy-czas-dojrzec-instruktorom/#breadcrumb","Dziś po raz kolejny zostałem postawiony przed tezą, że Czarny Szlak nie działa jeśli nie ma drużyn. I tutaj chciałbym się zatrzymać. Czy naprawdę uważamy, że ZHP - największa organizacja harcerska w Polsce działa najlepiej, bo ma najwięcej członków? Co jest miernikiem naszego działania? ","2026-05-15T13:17:56+00:00","https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/05/Po-pierwsze-autentycznosc.-Kilka-mysli-o-harcerstwie-niezaleznym.-3.png","2026-05-15T11:16:46+00:00",[226],{"@type":43,"target":227},[211],{"@id":217},{"@id":217,"url":223,"@type":75,"width":76,"height":230,"contentUrl":223,"inLanguage":38},614,{"@id":220,"@type":46,"itemListElement":232},[233,234],{"item":49,"name":50,"@type":51,"position":52},{"name":235,"@type":51,"position":54},"Instruktor Niezależny cz. II i III &#8211; Dajmy czas dojrzeć instruktorom",{"@id":35,"url":49,"name":56,"@type":57,"publisher":237,"inLanguage":38,"description":60,"potentialAction":238},{"@id":59},[239],{"@type":63,"target":240,"query-input":241},{"@type":65,"urlTemplate":66},{"@type":68,"valueName":69,"valueRequired":70},{"@id":59,"url":49,"logo":243,"name":56,"@type":78,"image":244,"sameAs":245},{"@id":73,"url":74,"@type":75,"width":76,"height":77,"caption":56,"contentUrl":74,"inLanguage":38},{"@id":73},[81],[247],{"url":223,"type":248,"width":76,"height":230},"image/png",{"Szacowany czas czytania":250},"7 minut",{"image":223,"author":252,"date":253,"excerpt":208,"views":191,"rating_sum":254,"rating_count":54,"rating_avg":255,"comments":20},"phm. Rafał Pankowski HR - \"Pionierski Bóbr\"","15 maja 2026",11,5.5,{"id":193,"source_wp_id":257,"date":258,"modified":259,"slug":260,"status":9,"type":10,"comment_status":11,"link":261,"title":262,"content":264,"excerpt":266,"featured_media":20,"yoast_head_json":268,"istota_meta":308,"istota_comments_count":20},1317,"2026-05-14T12:30:27.000Z","2026-05-14T12:32:08.000Z","instruktor-niezalezny-czesc-i-nie-wystarczy-nie-placic-instruktorom","/istota/instruktor-niezalezny-czesc-i-nie-wystarczy-nie-placic-instruktorom/",{"rendered":263},"Instruktor Niezależny część I - Nie wystarczy nie płacić instruktorom.",{"rendered":265,"protected":17},"\u003Cp>\u003Cb>Instruktor Niezależny część I &#8211; Nie wystarczy nie płacić instruktorom.\u003C/b>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Jest kilka powodów dla których instruktorzy harcerscy nie przyjmują pieniędzy za swoją pracę. Jednym z nich jest to, żeby pozostawali oni niezależni. Gdyby rodzice płacili drużynowym mogliby oczekiwać, że drużynowi będą robili program zgodnie z ich potrzebami, ale niekoniecznie z celami i założeniami harcerstwa. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Ch4>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Czy muszę komuś płacić, żeby wywierać na niego wpływ?\u003C/span>\u003C/h4>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Nie. Mogę na przykład nie puścić swojego dziecka na zajęcia, które mi nie odpowiadają. Powiedzieć drużynowemu, że jeśli nie dostosuje programu do mojego dziecka, to moje dziecko nie będzie chodzić na harcerstwo. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Ch4>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Co może zrobić drużynowy? \u003C/span>\u003C/h4>\n\u003Col>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Zmienić program —&gt; jak daleko? Czy przestanie jeździć na obozy do lasu? \u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Nie zmienić programu —&gt; mieć mniej osób w jednostce. \u003C/span>\u003C/li>\n\u003C/ol>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cstrong>Drużynowy ma mniej osób w jednostce, ponieważ nie chciał pozwolić na zubożenie programu harcerskiego. Przełożony oburza się, że drużyna nie ma pełnoprawnej liczebności.\u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Ch4>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Co może zrobić drużynowy?\u003C/span>\u003C/h4>\n\u003Col>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Zmienić program —&gt; więcej osób w drużynie, ale kosztem jakości pracy wychowawczej.\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli style=\"font-weight: 400;\" aria-level=\"1\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Nie zmienić programu —&gt; rozpoczyna się presja na zmianę programu, dostosowanie go do oczekiwań rodziców.\u003C/span>\u003C/li>\n\u003C/ol>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cstrong>Drużynowy czuje się rozerwany pomiędzy realizacją programu, a pójściem na kompromis. \u003C/strong>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Zanim się oburzycie, że są inne rozwiązania tego problemu. Tak, są. Rozmawiamy jednak o niezależności instruktora. Naciski na niego będą z wielu stron: jego życia prywatnego, oczekiwań rodziców harcerzy i przełożonych. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Podlegamy wpływom innych osób. Jeśli chcemy, żeby drużynowy był niezależny musi on sobie na tę niezależność pozwolić. Nie chodzi o to, że teraz każdy drużynowy ma prowadzić drużynę składającą się z 10 osób, ale o to, żeby potrafił wytłumaczyć rodzicom po co w harcerstwie jest wyjście ze strefy komfortu i mierzenie się z  wyzwaniami. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">I w ten sposób umiał przekonać nieprzekonanych. Jednocześnie takie działanie zbuduje zaufanie rodziców do niego, bo będzie kimś, kto wie co robi.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Ch3 style=\"text-align: right;\">\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Ciąg dalszy w kolejnym artykule…\u003C/span>\u003C/h3>\n",{"rendered":267,"protected":17},"Czy muszę komuś płacić, żeby wywierać na niego wpływ?\r\n\r\nNie. Mogę na przykład nie puścić swojego dziecka na zajęcia, które mi nie odpowiadają. Powiedzieć drużynowemu, że jeśli nie dostosuje programu do mojego dziecka, to moje dziecko nie będzie chodzić na harcerstwo. ",{"title":269,"og_url":270,"robots":271,"schema":272,"og_type":83,"og_image":303,"og_title":269,"canonical":270,"og_locale":84,"og_site_name":56,"twitter_card":85,"twitter_misc":305,"og_description":307,"article_publisher":81,"article_modified_time":280},"Instruktor Niezależny część I - Nie wystarczy nie płacić instruktorom. - Czarny Szlak","https://czarnyszlak.org/istota/instruktor-niezalezny-czesc-i-nie-wystarczy-nie-placic-instruktorom/",{"index":25,"follow":26,"max-snippet":27,"max-image-preview":28,"max-video-preview":29},{"@graph":273,"@context":82},[274,287,288,293,299],{"@id":270,"url":270,"name":269,"@type":33,"image":275,"isPartOf":277,"breadcrumb":278,"inLanguage":38,"dateModified":280,"thumbnailUrl":281,"datePublished":282,"potentialAction":283,"primaryImageOfPage":286},{"@id":276},"https://czarnyszlak.org/istota/instruktor-niezalezny-czesc-i-nie-wystarczy-nie-placic-instruktorom/#primaryimage",{"@id":35},{"@id":279},"https://czarnyszlak.org/istota/instruktor-niezalezny-czesc-i-nie-wystarczy-nie-placic-instruktorom/#breadcrumb","2026-05-14T12:32:08+00:00","https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/05/Baner-Instrutkor-Niezalezny.png","2026-05-14T12:30:27+00:00",[284],{"@type":43,"target":285},[270],{"@id":276},{"@id":276,"url":281,"@type":75,"width":76,"height":230,"contentUrl":281,"inLanguage":38},{"@id":279,"@type":46,"itemListElement":289},[290,291],{"item":49,"name":50,"@type":51,"position":52},{"name":292,"@type":51,"position":54},"Instruktor Niezależny część I &#8211; Nie wystarczy nie płacić instruktorom.",{"@id":35,"url":49,"name":56,"@type":57,"publisher":294,"inLanguage":38,"description":60,"potentialAction":295},{"@id":59},[296],{"@type":63,"target":297,"query-input":298},{"@type":65,"urlTemplate":66},{"@type":68,"valueName":69,"valueRequired":70},{"@id":59,"url":49,"logo":300,"name":56,"@type":78,"image":301,"sameAs":302},{"@id":73,"url":74,"@type":75,"width":76,"height":77,"caption":56,"contentUrl":74,"inLanguage":38},{"@id":73},[81],[304],{"url":281,"type":248,"width":76,"height":230},{"Szacowany czas czytania":306},"2 minuty","Instruktor Niezależny część I &#8211; Nie wystarczy nie płacić instruktorom. &nbsp; Jest kilka powodów dla których instruktorzy harcerscy nie przyjmują pieniędzy za swoją pracę. Jednym z nich jest to, żeby pozostawali oni niezależni. Gdyby rodzice płacili drużynowym mogliby oczekiwać, że drużynowi będą robili program zgodnie z ich potrzebami, ale niekoniecznie z celami i założeniami harcerstwa.  [&hellip;]",{"image":281,"author":252,"date":309,"excerpt":267,"views":310,"rating_sum":311,"rating_count":312,"rating_avg":313,"comments":20},"14 maja 2026",99,28,6,4.67,{"id":315,"source_wp_id":316,"date":317,"modified":318,"slug":319,"status":9,"type":10,"comment_status":11,"link":320,"title":321,"content":323,"excerpt":325,"featured_media":20,"yoast_head_json":327,"istota_meta":369,"istota_comments_count":52},4,1291,"2026-05-06T10:45:16.000Z","2026-05-06T11:25:41.000Z","czemu-zhp-ma-popsute-stopnie-i-jak-je-naprawic","/istota/czemu-zhp-ma-popsute-stopnie-i-jak-je-naprawic/",{"rendered":322},"Czemu ZHP ma popsute stopnie i jak je naprawić?",{"rendered":324,"protected":17},"\u003Cp>[Tekst początkowo pojawił się na: \u003Ca href=\"https://slimakowylas.blogspot.com/2022/12/harcerskihereticon-4-czemu-zhp-ma.html\">Ślimakowy Las ]\u003C/a>\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Czuwaj!\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Od dłuższego czasu szukałem możliwości podesłania moich uwag odnośnie do Systemu Instrumentów Metodycznych ZHP – niedawno natrafiłem, na stronie ZHP, na link do formularza, który to umożliwia: \u003Ca href=\"https://zhp.pl/sim\">https://zhp.pl/sim\u003C/a>. Moje uwagi przerosły jednak objętością dopuszczalną przez formularz ilość znaków. Zdecydowałem się zatem przesłać je, jako osobny artykuł, do którego link z uwagami prześlę w formularzu – zapraszam zatem do lektury i Czytelników mojego bloga 😊 ! Wbrew tytułowi, będzie też troszkę o sprawnościach.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Piszę do Was z głęboką nadzieją, że zostanie to odebrane jako konstruktywna krytyka. Najpierw opowiem o tym, co wg mnie być powinno i może byłoby do wprowadzenia w bardziej długofalowej perspektywie, następnie o tym, co da się zrobić sprawniej 😉 !\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Do ZHP wstąpiłem w 2004 roku &#8211; rok po wprowadzeniu w ZHP harcerstwa starszego pomiędzy pion harcerski, a wędrowniczy\u003Ca href=\"https://slimakowylas.blogspot.com/2022/12/harcerskihereticon-4-czemu-zhp-ma.html#_ftn1\" name=\"_ftnref1\">[1]\u003C/a>. Wcześniej pojęcie &#8222;harcerstwo starsze&#8221; było tożsame ze słowem &#8222;starszyzna&#8221; i nie było stopnia odkrywcy/pionierki &#8211; spotkałem się zatem z osobami, które, jeszcze w ZHP, nie zdobywały tego stopnia, bo miały otwarte po wywiadowcy/tropicielce od razu ćwika/samarytankę. Np. ZHR\u003Ca href=\"https://slimakowylas.blogspot.com/2022/12/harcerskihereticon-4-czemu-zhp-ma.html#_ftn2\" name=\"_ftnref2\">[2]\u003C/a> nigdy, mimo wprowadzenia gimnazjów, nie zrezygnował z tego systemu, a tymczasem gimnazja zdążyły powstać, zniknąć, a ZHP, zamiast powrócić do tego, co dobrze się sprawdzało, łata gorzej działającą zmianę &#8211; czyli, używając porównania informatycznego &#8211; są kolejne patche do systemu, gdy potrzebny jest reboot do poprzedniej wersji. Dlaczego jestem przekonany, że system 5 stopniowy sprawdzał się lepiej? Zaprezentuję poniżej parę argumentów:\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Naturalność, czyli jeden z elementów Ręki Metody &#8211; w rozwoju młodego człowieka jest kilka momentów, które warto powiązać ze stopniami harcerskimi &#8211; przychodząc do drużyny, odbywa próbę na harcerza, składa Przyrzeczenie Harcerskie i zdobywa stopień młodzika (próbę na harcerza powiązałbym od razu z próbą na młodzika, podobnie jak jest tradycyjnie np. w ZHR, ale rozwiązanie nowego SIM ZHP, mówiące o jak najkrótszej próbie na harcerza, jest też niezłe &#8211; dzięki temu ukróci się, oby, patologiczne w niektórych środowiskach ZHP, przyznawanie Krzyża Harcerskiego &#8222;za zasługi&#8221; &#8211; nawet po kilku latach (!)). Następnie, odbywa próbę na stopień wywiadowcy i ćwika &#8211; to dwa konkretne etapy, gdy ćwik ma być już technicznym wygą. Potem stopnie dorosłe &#8211; HO i HR.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Obecnie wygląda to tak, że stopień odkrywcy/pionierki i pion starszoharcerski de facto opóźniają zmaganie z najtrudniejszymi próbami &#8211; ćwika, HO i HR. Sam, przed laty, mając bardzo wymagającą próbę na stopień odkrywcy, de facto zdobywałem od razu HO w wieku wędrowniczym, bo poziom ćwika osiągnąłem stopniem odkrywcy i wiekowo zazwyczaj tak to wychodzi &#8211; tutaj na wielki plus to, że umieszczono w nowym SIM zapisy o orientacyjnych widełkach wiekowych, i że można wcześniej &#8211; daje to ważną swobodę drużynowemu. Chociaż ja, jako drużynowy w ZHP, po prostu musiałbym wybierać część wymagań z odkrywcy / pionierki i doklejać je do łączonych prób ćwika / samarytanki, żeby uzyskać prawidłowe efekty metodyczne.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Kolejnym problemem jest może nie tyle sama obniżka górnej granicy wieku wędrowniczego z 25 do 21 lat, ile raczej nierealizowanie stopni HO i HR również w wieku 21 +. Miałem okazję przez kilka kadencji prowadzić Kapitułę Stopni Wędrowniczych w kręgu akademickim ZHP i mam porównanie pracy przed obniżką i po &#8211; z dnia na dzień zostały nam odebrane instrumenty do pracy ze starszyzną. Dodatkowo, w tej chwili stopień HR jest w ZHP praktycznie nie zdobywany, nawet HO już nie tak często &#8211; dlaczego? Bo ludzie muszą robić wyścig ze stopniami, żeby zdążyć przed 21 +, zamiast po prostu skupić się na mniejszej ilości dobrze sformułowanych prób. Dodatkowo, problemem jest zapis o „posiadaniu wiedzy i umiejętności na poziomie stopnia HO&#8221; w próbie pwd., zamiast po prostu wymagania posiadania tego stopnia. Tak samo powinno być z posiadaniem stopnia HR i phm. &#8211; dlaczego? Bo, znów odwołując się do Ręki Metody: wymagając od naszych harcerzy zdobywania stopni, by w pełni oddziaływać przez przykład osobisty instruktora, musimy zdobyć to, czego wymagamy od nich, a poza tym sami powinniśmy mieć możliwość harmonijnego rozwoju i zdobycia wszystkich harcerskich stopni, nie tylko instruktorskich, niezależnie od wieku. Traktując HO i HR, jako stopnie jedynie wędrownicze, degradujemy je. W dodatku nie powiązując próby na phm. z próbą na HR, dodatkowo sprawiamy, że coraz mniej osób zdobywa ten stopień. I mówię to, jako HR ze stopniem, zdobytym w ZHP jeszcze w liceum, więc nie chodzi tu o względy osobiste, a o metodyczne. Moją propozycją jest zatem opracowanie wymagań stopni HO i HR również dla zdobywania dla starszyzny harcerskiej – 21 +, a najlepiej również powiązanie ich ze zdobywaniem stopni instruktorskich. W praktyce wyglądałoby to tak, że otwierając próbę na HO lub HR przed 21 urodzinami, realizujemy ją wg obecnych wymagań wędrowniczych dla nowego SIM, a po 21 urodzinach – wg wymagań dla starszyzny, które należałoby opracować. Zatem również ktoś, kto wstępowałby do ZHP w wieku 21+, chcąc zostać instruktorem, realizowałby zarówno próbę na HO wg wymagań starszyzny, jak i na pwd.\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Tak wiele mówi się obecnie w harcerstwie o braku narzędzi, oprócz stopni instruktorskich, w pracy i rekrutacji dorosłej kadry – dajmy im zatem możliwość pełnego rozwoju Metodą Harcerską – w wymiarze osobowym – stopnie HO i HR – tradycyjne stopnie dorosłe w harcerstwie i – w wymiarze metodycznym i instruktorskim – poprzez stopnie instruktorskie. Jestem również przeciwny zakazywaniu osobom 21 + zdobywania najtrudniejszych sprawności – jeśli ktoś jest specem, dajmy na to, od rozpalania ognia, niech daje przykład młodszym, nosząc na ramieniu ogniową sprawność czterogwiazdkową – i tak dalej. Wiadomo, że w tym wieku podstawą są uprawnienia państwowe i specjalistyczne, ale, w starym systemie sprawności, dobre było powiązanie ich z automatycznym przyznaniem danych najtrudniejszych sprawności – niech będzie tak i teraz! Lepszym przykładem dla młodszych do zdobywania sprawności jest w końcu dorosły z pełnym ich rękawem, szczególnie tych najtrudniejszych, niż bez nich. Choć, zgodnie z obecnym SIM ZHP, przyznaję oczywiście, że warto potwierdzać te uprawnienia, obok sprawności, również specjalistycznymi odznakami &#8211; tutaj ważny głos z ZHR od śp. dh. Kuby Górniaka: \u003Ca href=\"https://azymut.zhr.pl/2021/09/22/co-jest-nie-tak-z-wedrownictwem/\">https://azymut.zhr.pl/2021/09/22/co-jest-nie-tak-z-wedrownictwem/\u003C/a>. Podobnie wygląda to zresztą u wędrowników i przewodniczek w SHK &#8222;Zawisza&#8221; FSE. Kolejna inspiracja z ZHR, odnośnie do systemu sprawności, tutaj: \u003Ca href=\"https://youtu.be/a2qxEjfXviQ\">https://youtu.be/a2qxEjfXviQ\u003C/a>. I niech się dzieje!\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Warto by również podyskutować nad tym, czy w harcerstwie – nie tylko w ZHP – w ogóle potrzebny jest nam stopień instruktorski przewodnika i nie wystarczyłyby, tak jak dawniej w Polsce i wciąż w wielu skautingach za granicą, jedynie podharcmistrz (assistant scoutmaster) i harcmistrz (scoutmaster). Ale to już temat na inne rozważanie&#8230;\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">Z Błękitnym Niebem!\u003C/p>\n\u003Cp style=\"font-weight: 400;\">phm. Piotr Pojnar  HR – „Wytrwały Ślimak&#8221;\u003C/p>\n",{"rendered":326,"protected":17},"Piszę do Was z głęboką nadzieją, że zostanie to odebrane jako konstruktywna krytyka. Najpierw opowiem o tym, co wg mnie być powinno i może byłoby do wprowadzenia w bardziej długofalowej perspektywie, następnie o tym, co da się zrobić sprawniej!\r\nDlaczego jestem przekonany, że system 5 stopniowy sprawdzał się lepiej? Zaprezentuję poniżej parę argumentów:",{"title":328,"og_url":329,"robots":330,"schema":331,"og_type":83,"og_image":364,"og_title":328,"canonical":329,"og_locale":84,"og_site_name":56,"twitter_card":85,"twitter_misc":367,"og_description":368,"article_publisher":81,"article_modified_time":339},"Czemu ZHP ma popsute stopnie i jak je naprawić? - Czarny Szlak","https://czarnyszlak.org/istota/czemu-zhp-ma-popsute-stopnie-i-jak-je-naprawic/",{"index":25,"follow":26,"max-snippet":27,"max-image-preview":28,"max-video-preview":29},{"@graph":332,"@context":82},[333,346,350,354,360],{"@id":329,"url":329,"name":328,"@type":33,"image":334,"isPartOf":336,"breadcrumb":337,"inLanguage":38,"dateModified":339,"thumbnailUrl":340,"datePublished":341,"potentialAction":342,"primaryImageOfPage":345},{"@id":335},"https://czarnyszlak.org/istota/czemu-zhp-ma-popsute-stopnie-i-jak-je-naprawic/#primaryimage",{"@id":35},{"@id":338},"https://czarnyszlak.org/istota/czemu-zhp-ma-popsute-stopnie-i-jak-je-naprawic/#breadcrumb","2026-05-06T11:25:41+00:00","https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/05/Piotr-Pojnar-Krzyz-Harcerski-phm.-ed-przyciete-znak.jpg","2026-05-06T10:45:16+00:00",[343],{"@type":43,"target":344},[329],{"@id":335},{"@id":335,"url":340,"@type":75,"width":347,"height":348,"caption":349,"contentUrl":340,"inLanguage":38},468,640,"oplus_32",{"@id":338,"@type":46,"itemListElement":351},[352,353],{"item":49,"name":50,"@type":51,"position":52},{"name":322,"@type":51,"position":54},{"@id":35,"url":49,"name":56,"@type":57,"publisher":355,"inLanguage":38,"description":60,"potentialAction":356},{"@id":59},[357],{"@type":63,"target":358,"query-input":359},{"@type":65,"urlTemplate":66},{"@type":68,"valueName":69,"valueRequired":70},{"@id":59,"url":49,"logo":361,"name":56,"@type":78,"image":362,"sameAs":363},{"@id":73,"url":74,"@type":75,"width":76,"height":77,"caption":56,"contentUrl":74,"inLanguage":38},{"@id":73},[81],[365],{"url":340,"type":366,"width":347,"height":348},"image/jpeg",{"Szacowany czas czytania":250},"[Tekst początkowo pojawił się na: Ślimakowy Las ] Czuwaj! Od dłuższego czasu szukałem możliwości podesłania moich uwag odnośnie do Systemu Instrumentów Metodycznych ZHP – niedawno natrafiłem, na stronie ZHP, na link do formularza, który to umożliwia: https://zhp.pl/sim. Moje uwagi przerosły jednak objętością dopuszczalną przez formularz ilość znaków. Zdecydowałem się zatem przesłać je, jako osobny artykuł, [&hellip;]",{"image":340,"author":370,"date":371,"excerpt":326,"views":372,"rating_sum":6,"rating_count":195,"rating_avg":373,"comments":52},"phm. Piotr Pojnar HR - \"Wytrwały Ślimak\"","6 maja 2026",492,4.33,{"id":52,"source_wp_id":375,"date":376,"modified":377,"slug":378,"status":9,"type":10,"comment_status":11,"link":379,"title":380,"content":382,"excerpt":384,"featured_media":20,"yoast_head_json":386,"istota_meta":428,"istota_comments_count":20},1281,"2026-04-16T13:10:29.000Z","2026-04-16T13:45:34.000Z","jaki-system-rozwoju-kadry-w-malych-organizacjach","/istota/jaki-system-rozwoju-kadry-w-malych-organizacjach/",{"rendered":381},"JAKI SYSTEM ROZWOJU KADRY W MAŁYCH ORGANIZACJACH?",{"rendered":383,"protected":17},"\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Stopnie instruktorskie są bardzo złożonymi instrumentami, egzekwującymi mieszankę zdolności miękkich i twardych, postawy życiowej, doświadczenia i zasług w służbie. Szczegółowe wymagania różnią się między organizacjami i są co jakiś czas aktualizowane; w dużej mierze wynikają jednak ze wspólnego rozumienia ról instruktorów poszczególnych stopni, które kształtuje się mniej więcej tak:\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">\u003Cbr />\n\u003C/span> \u003Cb>PRZEWODNIK\u003C/b>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\"> – stosuje metodę harcerską w bezpośredniej pracy \u003C/span>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">wychowawczej z dziećmi i młodzieżą;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cb>PODHARCMISTRZ\u003C/b>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\"> – jest mentorem i liderem młodszej kadry, \u003C/span> \u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">uczestniczy we wspierających jej działania zespołach instruktorskich;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cb>HARCMISTRZ\u003C/b>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\"> – przewodzi zespołom instruktorskim, kształtuje strategię i system wychowawczy swojej organizacji.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Przy czym, oczywiście, podharcmistrzowie i harcmistrzowie często pełnią równolegle funkcje typowe dla niższych stopni. Takie zręby systemu wydają się racjonalne, przynajmniej w odniesieniu do dużych organizacji (choć prowadzą niekiedy do przykrej kultury, w której dyskusję wygrywa się kolorem podkładki). Czy jednak podobny podział ról jest pożądany w warunkach harcerstwa niezależnego? Moim zdaniem – nie, szczególnie w odniesieniu do harcmistrzów.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Odpowiedzialność jednej osoby w związku kilku drużyn jest zupełnie inna niż w związku kilkuset – inna musi więc być też sylwetka instruktora. Ich kształcenie powinno już na bardzo wczesnym etapie zachęcać do głębokiej refleksji nad sposobem działania środowiska i czynnego, kreatywnego udziału w jego zmianie. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Nie neguję, że dojrzałość rozumienia pewnych kwestii przychodzi z wiekiem i doświadczeniem; warto jednak otrząsnąć się na chwilę z pogoni za profesjonalizmem jako dobrem najwyższym i przypomnieć sobie, że zręby polskiego harcerstwa tworzył 21-latek. Nieco więcej o konieczności stosunkowo częstych zmian w modelach działania samodzielnych środowisk i roli młodzieży w ich wprowadzaniu pisałem w poprzednim tekście \u003Ca href=\"https://czarnyszlak.org/958-2/\">„po pierwsze autentyczność”\u003C/a>.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Z drugiej strony, co do kompetencji przewodzenia zespołom instruktorskim – w samodzielnym środowisku zespół instruktorski najczęściej bywa tylko jeden, złożony z ogółu kadry; okazje do osiągnięcia w tym względzie harcmistrzowskiego poziomu rozwoju będą więc sporadyczne, a sformowanie „rdzennej” komisji harcmistrzowskiej zajęłoby dekady.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Samodzielne środowisko, które chce prowadzić własną politykę certyfikacji kadry (nie jest to konieczne – wspólną komisję instruktorską miała kiedyś mieć Federacja Harcerska „Zarzewie”. Przyznam, że nie wiem, na ile działa w praktyce; ale moim zdaniem warto w tym zakresie dążyć do niezależności) musi się więc zastanowić, na ile trójstopniowy system stopni instruktorskich odzwierciedla jego pożądany model rozwoju instruktorskiego i czy na pewno trzeba go zachować? Stosowanie tych samych nazw i insygniów dla zauważalnie innych zestawów ról i kompetencji wydaje mi się trochę nieuczciwe, choć rozumiem siłę, która tkwi w rozpoznawalnym tytule (mój brak podkładki pod krzyżem do dziś prowokuje krzywe spojrzenia niektórych kolegów z ZHP). \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Warto też wiedzieć, że klasyczny polski model bynajmniej nie jest oczywisty w szerszym ruchu skautowym. Dominującym trendem wydaje się raczej stosunkowo łatwy do zdobycia podstawowy certyfikat uzupełniany w miarę potrzeby kursami doszkalającymi – nie narzucającymi liniowej ścieżki, raczej coś w rodzaju znanego z gier „drzewka rozwoju”. Na pewno nie jest więc tak, że rezygnując z odtwarzania w mikroskali systemu naszej organizacji macierzystej „wypisujemy się” z kręgu harcerskiej ortodoksji.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Jaki system rozwoju kadry powinny zatem przyjąć małe organizacje?  Możliwych rozwiązań jest co najmniej kilka i nie wiem, czy istnieje takie, które sprawdzi się zawsze i wszędzie. W naszym środowisku zdecydowaliśmy dawno temu, że wystarczy nam jednostopniowy patent instruktorski – zbliżony poziomem do stopnia przewodnika i zdefiniowany jako mu równoważny w naszym \u003Ca href=\"https://ohd.org.pl/Dokumenty/statut%20OHD%20jednolity%20z%2026%20kwietnia%20(Obecny).pdf\">statucie\u003C/a>, ale ze zwiększonym naciskiem na refleksję nad modelem działania i współpracę w ramach zespołu instruktorskiego. Kiedy byliśmy bandą mniej więcej sobie równych młodych narwańców, model ten sprawdzał się bardzo dobrze. W miarę naszego dojrzewania i pojawiania się młodszych instruktorów coraz bardziej dostrzegamy jednak jego niedostatki, więc jego potencjalne rozwinięcie będzie jednym z tematów naszej majowej rady. Będę szczęśliwy, jeśli wypracowane rozwiązanie będzie:\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Col>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">       \u003C/span>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Oparte na specyficznym dla naszego środowiska rozumieniu ról instruktorskich podejmowanych na kolejnych etapach służby;\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">       \u003C/span>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Ani zbyt proste, ani zbyt rozbudowane – pomagające w osiągnięciu kolejnych kompetencji i poziomów zaangażowania, ale bez nadmiernie rozbuchanej hierarchii;\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">       \u003C/span>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Możliwe do wdrożenia w ograniczonych warunkach kadrowych samodzielnego środowiska;\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">       \u003C/span>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Czytelne i wiarygodne dla naszych zewnętrznych partnerów (rodzice, szkoły, inni harcerze), ale bez popadania w zbędny formalizm (w szczególności pozwalające dostrzec i uznać rozwój spontanicznie osiągnięty poza systemem prób, minimalizując konieczność upokarzającego powtarzania trywialnych zadań);\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">       \u003C/span>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Czerpiące inspirację z form kształcenia kadry stosowanych przez ruch harcerski i skautowy w kraju i zagranicą, ale nie uznające jednorodności za wartość najwyższą;\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">       \u003C/span>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Otwarte na dalsze modyfikacje w przyszłości.\u003C/span>\u003C/li>\n\u003C/ol>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Do analizy opartej na podobnych zasadach zachęcam wszystkie małe organizacje harcerskie (a w każdym razie wszystkie te, które planują samodzielną certyfikację kadry). Jej wyniki mogą się okazać zaskakujące – od skautowego „drzewka rozwoju”, przez jedno- czy dwustopniowe systemy, aż po zachowanie klasycznej trójstopniowej struktury. Nawet jednak jeśli finalnym wynikiem dyskusji byłaby decyzja o pozostawieniu sprawy „po staremu” – wartością dodaną tego procesu byłoby pogłębione rozumienie i akceptacja obecnych rozwiązań jako czegoś więcej niż przypadkowej tradycji.\u003C/span>\u003C/p>\n",{"rendered":385,"protected":17},"W naszym środowisku zdecydowaliśmy dawno temu, że wystarczy nam jednostopniowy patent instruktorski – zbliżony poziomem do stopnia przewodnika i zdefiniowany jako mu równoważny w naszym statucie, ale ze zwiększonym naciskiem na refleksję nad modelem działania i współpracę w ramach zespołu instruktorskiego. Kiedy byliśmy bandą mniej więcej sobie równych młodych narwańców, model ten sprawdzał się bardzo dobrze. W miarę naszego dojrzewania i pojawiania się młodszych instruktorów coraz bardziej dostrzegamy jednak jego niedostatki, więc jego potencjalne rozwinięcie będzie jednym z tematów naszej majowej rady.",{"title":387,"og_url":388,"robots":389,"schema":390,"og_type":83,"og_image":420,"og_title":387,"canonical":388,"og_locale":84,"og_site_name":56,"twitter_card":85,"twitter_misc":425,"og_description":427,"article_publisher":81,"article_modified_time":398},"JAKI SYSTEM ROZWOJU KADRY W MAŁYCH ORGANIZACJACH? - Czarny Szlak","https://czarnyszlak.org/istota/jaki-system-rozwoju-kadry-w-malych-organizacjach/",{"index":25,"follow":26,"max-snippet":27,"max-image-preview":28,"max-video-preview":29},{"@graph":391,"@context":82},[392,405,406,410,416],{"@id":388,"url":388,"name":387,"@type":33,"image":393,"isPartOf":395,"breadcrumb":396,"inLanguage":38,"dateModified":398,"thumbnailUrl":399,"datePublished":400,"potentialAction":401,"primaryImageOfPage":404},{"@id":394},"https://czarnyszlak.org/istota/jaki-system-rozwoju-kadry-w-malych-organizacjach/#primaryimage",{"@id":35},{"@id":397},"https://czarnyszlak.org/istota/jaki-system-rozwoju-kadry-w-malych-organizacjach/#breadcrumb","2026-04-16T13:45:34+00:00","https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/04/JAKI-SYSTEM-ROZWOJU-KADRY-W-MALYCH-ORGANIZACJACH-3.png","2026-04-16T13:10:29+00:00",[402],{"@type":43,"target":403},[388],{"@id":394},{"@id":394,"url":399,"@type":75,"width":76,"height":230,"contentUrl":399,"inLanguage":38},{"@id":397,"@type":46,"itemListElement":407},[408,409],{"item":49,"name":50,"@type":51,"position":52},{"name":381,"@type":51,"position":54},{"@id":35,"url":49,"name":56,"@type":57,"publisher":411,"inLanguage":38,"description":60,"potentialAction":412},{"@id":59},[413],{"@type":63,"target":414,"query-input":415},{"@type":65,"urlTemplate":66},{"@type":68,"valueName":69,"valueRequired":70},{"@id":59,"url":49,"logo":417,"name":56,"@type":78,"image":418,"sameAs":419},{"@id":73,"url":74,"@type":75,"width":76,"height":77,"caption":56,"contentUrl":74,"inLanguage":38},{"@id":73},[81],[421],{"url":422,"type":248,"width":423,"height":424},"https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/04/JAKI-SYSTEM-ROZWOJU-KADRY-W-MALYCH-ORGANIZACJACH-4.png",1200,630,{"Szacowany czas czytania":426},"5 minut","W naszym środowisku zdecydowaliśmy dawno temu, że wystarczy nam jednostopniowy patent instruktorski – zbliżony poziomem do stopnia przewodnika i zdefiniowany jako mu równoważny w naszym statucie, ale ze zwiększonym naciskiem na refleksję nad modelem działania i współpracę w ramach zespołu instruktorskiego.",{"image":399,"author":429,"date":430,"excerpt":385,"views":431,"rating_sum":254,"rating_count":54,"rating_avg":255,"comments":20},"pwd. Michał Zapała","16 kwietnia 2026",226,{"id":433,"source_wp_id":434,"date":435,"modified":436,"slug":437,"status":9,"type":10,"comment_status":11,"link":438,"title":439,"content":441,"excerpt":443,"featured_media":20,"yoast_head_json":445,"istota_meta":483,"istota_comments_count":195},12,1253,"2026-03-26T16:35:18.000Z","2026-04-16T09:10:56.000Z","niebezpieczny-czarny-szlak","/istota/niebezpieczny-czarny-szlak/",{"rendered":440},"(Nie)bezpieczny Czarny Szlak",{"rendered":442,"protected":17},"\u003Cp>\u003Cb>(Nie)bezpieczny Czarny Szlak \u003C/b>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Ci>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Nie chodzi o to, że bezpieczeństwo jest nieważne.\u003C/span>\u003C/i>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Ci>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Chodzi o to, że nie może być jedynym celem wychowania.\u003C/span>\u003C/i>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Od początku powstania pomysłu na stworzenie Czarnego Szlaku, a nawet wcześniej w mojej harcerskiej karierze co jakiś czas słyszę, że “zmienię zdanie dotyczące podejścia do bezpieczeństwa dopiero gdy coś się stanie i oby nie stało się nigdy”. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">W tym artykule chcę w końcu rozprawić się z tym zarzutem. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cb>Dlaczego harcerstwo nie może opierać się wyłącznie na bezpieczeństwie?\u003C/b>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">W naszej przestrzeni pojawia się chętnie powtarzane również przez Naczelniczkę ZHP hasło: Bezpieczeństwo przede wszystkim. Pojawią się dokumenty typu “Bezpieczny”, zresztą podejrzewam, że większość instruktorów, ale także nauczycieli doświadczyło mnożenia dokumentów zwiększających “nasze” bezpieczeństwo. Czy rzeczywiście je zwiększają? Raczę wątpić. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Cofnijmy się jednak do początków, do twórcy skautingu. Co Bi-Pi mówił na temat bezpieczeństwa w harcerstwie? \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">“\u003C/span>\u003Ci>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">A Scout must be prepared to take risks and face dangers.\u003C/span>\u003C/i>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">” Scouting for Boys. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Ci>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">The Scoutmaster must give the boy the opportunity of learning by doing things himself. a także:\u003C/span>\u003C/i>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Ci>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">If you never let a boy try to walk along a plank or a rope for fear he may fall, he will never learn balance. \u003C/span>\u003C/i>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Aids for scoutmastership\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Czyli raczej powinniśmy się skupiać na zarządzaniu tymże ryzykiem, a nie na jego likwidowaniu. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cb>Po co ryzyko?\u003C/b>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Po pierwsze jeśli dajemy tylko zadania łatwe, bez ryzyka porażki &#8211; nie zbudujemy w wychowanku poczucia sprawczości.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Po drugie, żeby wyrabiał w sobie coraz większą odwagę do podejmowania wyzwań, a w sytuacjach zagrożenia potrafił działać, zamiast się paraliżować.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Po trzecie, żeby wychowanek przestał powtarzać, że czegoś się nie da zrobić, ale umiał się raczej przyznać: “ja nie potrafię” lub “jeszcze nie potrafię”.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Po czwarte, możliwość doświadczenia szybkich konsekwencji nieodpowiedzialnego działania. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cb>Czy można narażać na niebezpieczeństwo wychowanków?\u003C/b>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Tak, a nawet trzeba! Nie można ich jednak nigdy celowo narażać na uszczerbek na zdrowiu fizycznym lub psychicznym, to jest wprowadzać ich w sytuacje, które na pewno spowodują ich szkodę. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Dlatego jak najbardziej wskazanym jest uczenie się balansu na linie, z której można spaść i się tym samym przewrócić na ziemię, ale już skakanie z 4 metrów w dół bez żadnego do tego sprzętu spowalniającego nie wchodzi w grę. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Jak najbardziej wskazane jest umożliwienie chętnemu wychowankowi stania na warcie w nocy, ale niedopuszczalnym jest zamknięcie go przymusowo w skrzyni pionierskiej, żeby przestał mieć lęk klaustrofobiczny. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">W obu pierwszych przypadkach mamy sytuację, w której poszerzamy możliwości fizyczne i psychiczne wychowanka, w drugich po prostu mu szkodzimy.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Co ważne, każde ryzykowne działanie powinno być odpowiednio zabezpieczone. Jeśli wiemy, że harcerz ma palić ogień, co może się wiązać z oparzeniami &#8211; powinniśmy mieć w gotowości opatrunki i coś do ugaszenia tego ognia w mgnieniu oka, żeby sytuacja nie  wymknęła się spod naszej kontroli. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Życie harcerskie w lesie, wystawia jednak każdego na niebezpieczeństwa naturalne, w których jednym z największych zagrożeń jest bierność. Jeśli będę wartował w samym mundurze, w chłodną letnią noc &#8211; następnego dnia będę miał katar lub gorączkę. Jeśli nie nauczę się odpowiednio upadać &#8211; zadanie z liną może skończyć się dla mnie złamaniem. Jeśli nie zadbam o odpowiedni śpiwór znów zmarznę w nocy itd.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Przykłady można by było mnożyć. Co ciekawe, harcerze przed wojną wydają się bardziej “bezpieczni” pod tym kątem niż my obecnie &#8211; choć przecież było mniej formalności i większa swoboda działania. Możemy to dostrzec patrząc na historyczne wymagania \u003Ca href=\"https://pl.wikipedia.org/wiki/Trzy_pi%C3%B3ra\">próby na trzy pióra.\u003C/a> Odnotowując, że przed wojną wymagano osoby dorosłej, która miała podążać za kandydatem przechodzącym tę próbę. Obecnie nie znajdziemy takiego wymogu. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Dodatkowo same dokumenty nie zwiększają bezpieczeństwa. Świetnie za to potrafią tworzyć jego złudne wrażenie. Wystarczy spojrzeć na wypadki na obozach &#8211; wciąż są obecne, nawet te najtragiczniejsze. To pokazuje, że same przepisy nie wystarczą, jeśli nie idą za nimi realne kompetencje kadry. To oznacza większą odpowiedzialność instruktora &#8211; nie tylko za przestrzeganie zasad, ale za realne przygotowanie siebie i swoich wychowanków do działania.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cb>Kogo chronią przepisy? Instruktora, wychowanków czy organizacje?\u003C/b>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Cóż więc z zapisów o konieczności przeszkolenia instruktora z pierwszej pomocy, jeśli tak naprawdę jej nie umie? Ukończył przecież kurs. Jak jednak ten kurs wyglądał? Czego wymagał? Czy rzeczywiście po takim kursie w razie poparzenia, zadławienia, podtopienia instruktor-drużynowy będzie umiał uratować wychowanka? Czy będzie potrafił tak zabezpieczyć teren zajęć i ich program (np. dobrze wyposażoną apteczką), żeby być gotowym? \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Co więcej czy współczesny instruktor potrafi zadbać o komfort cieplny ludzi, gdy temperatura spadnie poniżej zera? Co wtedy zrobi? \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Mamy jednak przepisy, które mówią o konieczności przeszkolenia kadry wychowawczej. I one chronią, problem w tym, że dopóki instruktorzy się do nich nie stosują, nie są rzeczywiście przeszkoleni, to takie przepisy, choćby najlepsze chronią głównie organizacje.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Nie chodzi o to, by ograniczać ryzyko do zera. Chodzi o to, by wychowywać ludzi, którzy potrafią działać mimo niego. \u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Bo harcerstwo nie ma tworzyć ludzi bezpiecznych. Ma tworzyć ludzi zdolnych do działania \u003C/span>\u003Cb>w świecie, który bezpieczny nie jest.\u003C/b>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n",{"rendered":444,"protected":17},"Nie chodzi o to, że bezpieczeństwo jest nieważne.\r\nChodzi o to, że nie może być jedynym celem wychowania.\r\n\r\nOd początku powstania pomysłu na stworzenie Czarnego Szlaku, a nawet wcześniej w mojej harcerskiej karierze co jakiś czas słyszę, że “zmienię zdanie dotyczące podejścia do bezpieczeństwa dopiero gdy coś się stanie i oby nie stało się nigdy”.  W tym artykule chcę w końcu rozprawić się z tym zarzutem.",{"title":446,"og_url":447,"robots":448,"schema":449,"og_type":83,"og_image":479,"og_title":446,"canonical":447,"og_locale":84,"og_site_name":56,"twitter_card":85,"twitter_misc":481,"og_description":482,"article_publisher":81,"article_modified_time":457},"(Nie)bezpieczny Czarny Szlak - Czarny Szlak","https://czarnyszlak.org/istota/niebezpieczny-czarny-szlak/",{"index":25,"follow":26,"max-snippet":27,"max-image-preview":28,"max-video-preview":29},{"@graph":450,"@context":82},[451,464,465,469,475],{"@id":447,"url":447,"name":446,"@type":33,"image":452,"isPartOf":454,"breadcrumb":455,"inLanguage":38,"dateModified":457,"thumbnailUrl":458,"datePublished":459,"potentialAction":460,"primaryImageOfPage":463},{"@id":453},"https://czarnyszlak.org/istota/niebezpieczny-czarny-szlak/#primaryimage",{"@id":35},{"@id":456},"https://czarnyszlak.org/istota/niebezpieczny-czarny-szlak/#breadcrumb","2026-04-16T09:10:56+00:00","https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/03/Po-pierwsze-autentycznosc.-Kilka-mysli-o-harcerstwie-niezaleznym.-2.png","2026-03-26T16:35:18+00:00",[461],{"@type":43,"target":462},[447],{"@id":453},{"@id":453,"url":458,"@type":75,"width":76,"height":230,"contentUrl":458,"inLanguage":38},{"@id":456,"@type":46,"itemListElement":466},[467,468],{"item":49,"name":50,"@type":51,"position":52},{"name":440,"@type":51,"position":54},{"@id":35,"url":49,"name":56,"@type":57,"publisher":470,"inLanguage":38,"description":60,"potentialAction":471},{"@id":59},[472],{"@type":63,"target":473,"query-input":474},{"@type":65,"urlTemplate":66},{"@type":68,"valueName":69,"valueRequired":70},{"@id":59,"url":49,"logo":476,"name":56,"@type":78,"image":477,"sameAs":478},{"@id":73,"url":74,"@type":75,"width":76,"height":77,"caption":56,"contentUrl":74,"inLanguage":38},{"@id":73},[81],[480],{"url":458,"type":248,"width":76,"height":230},{"Szacowany czas czytania":426},"(Nie)bezpieczny Czarny Szlak  &nbsp; Nie chodzi o to, że bezpieczeństwo jest nieważne. Chodzi o to, że nie może być jedynym celem wychowania. &nbsp; Od początku powstania pomysłu na stworzenie Czarnego Szlaku, a nawet wcześniej w mojej harcerskiej karierze co jakiś czas słyszę, że “zmienię zdanie dotyczące podejścia do bezpieczeństwa dopiero gdy coś się stanie i [&hellip;]",{"image":458,"author":484,"date":485,"excerpt":444,"views":486,"rating_sum":433,"rating_count":195,"rating_avg":315,"comments":195},"phm. Rafał Pankowski HR","26 marca 2026",331,1784590002385]