[{"data":1,"prerenderedAt":95},["ShallowReactive",2],{"istota-article-kogo-zhr-ze-swych-szeregow-wykluczac-powinien":3},{"id":4,"source_wp_id":5,"date":6,"modified":7,"slug":8,"status":9,"type":10,"comment_status":11,"link":12,"title":13,"content":15,"excerpt":18,"featured_media":20,"yoast_head_json":21,"istota_meta":87,"istota_comments_count":94},10,1172,"2026-03-02T14:00:46.000Z","2026-03-26T16:59:50.000Z","kogo-zhr-ze-swych-szeregow-wykluczac-powinien","publish","istota_article","open","/istota/kogo-zhr-ze-swych-szeregow-wykluczac-powinien/",{"rendered":14},"Kogo ZHR ze swych szeregów wykluczać powinien",{"rendered":16,"protected":17},"\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">W rozmowach moich z Szalonym Poświstem, wraca niczym bumerang temat ostatnio postulowanej zmiany, na mocy kt&oacute;rej można kogoś dożywotnio wykluczyć z ZHRu. Posuwa mnie to do zastanowienia się:&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Col>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\"> Dla kogo jest ZHR (do jakich ludzi jest skierowany)?&nbsp;\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\"> Gdzie można postawić granicę? Kogo można (albo powinno się) dożywotnio wykluczyć z ZHRu?\u003C/span>\u003C/li>\n\u003C/ol>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Zawsze uważałem ZHR i harcerstwo og&oacute;łem za drogę do bycia najlepszą wersją siebie. W tym sensie ZHR jest dla mnie spadkobiercą myśli i idei pitagorejczyk&oacute;w, szukających najlepszej ze swych wersji.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Pitagorejczycy pr&oacute;bowali ujrzeć przeznaczenie każdego bytu, każdej rzeczy. Wszystko ma sw&oacute;j cel istnienia i powinno go odnaleźć, a p&oacute;źniej wypełniać. Tylko to wiedzie bowiem do szczęścia.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Posłużmy się tu legendą o orle wychowanym przez kury. Orzeł ten wraz ze swoją rodziną dziobał ziemię i sypiał na grzędzie. Mimo to jednak marzył o wzniesieniu się wysoko w przestworza i szybowaniu ponad chmurami. Zgodnie z wersją opowieści nigdy nie poleciał, jednak czuł że jego życie może (albo i powinno) być inne. Widział, że inny jest sens jego istnienia niż znoszenie jaj i bycie ugotowanym w rosole. Co więcej, zapewne jako nioska nie przynosił największych korzyści, a raczej straty. Orzeł nie stał się najlepszą wersją siebie, był raczej najgorszą z możliwych wersji kury.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Harcerstwo ma w moim mniemaniu zapobiec takiemu obrotowi spraw, ma pom&oacute;c nam znaleźć nasze powołanie. Ma uczynić z nas ludzi świadomych ścieżki, kt&oacute;rą podążają i wartości, kt&oacute;rymi się kierują. Zarazem, nadal wracając do pitagorejczyk&oacute;w, pokazuje, że nie jest to droga dla wszystkich.\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">&nbsp;Cco więcej droga harcerska niekoniecznie będzie słuszna dla każdego przez całe jego życie. I ta pokora odr&oacute;żnia nas od pitagorejczyk&oacute;w, kt&oacute;rzy choć uważali, że r&oacute;żne są drogi dla r&oacute;żnych, to własną uważali za najwznioślejszą.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Harcerstwo nie powinno popadać w taką pychę i chyba tego nie robi, wszak stale inspiruje się i wskazuje jako wz&oacute;r osoby, kt&oacute;re harcerzami nigdy nie były, albo dawno już nie są. Wracając do przykładu kur, możemy powiedzieć że harcerstwo jest jak kurnik, idealny dla kur, ale zgubny dla orł&oacute;w czy dzięcioł&oacute;w. Być może lepszym przykładem jest jeszcze sytuacja antylopy wychowanej przez lwy. Mimo troski lwicy, mimo starań antylopy, nie była ona w stanie żyć w tej rodzinie. Nie radziła sobie z polowaniem, a dieta mięsna była dla niej nie do przyjęcia. Podobnie może być z harcerstwem, kt&oacute;re części os&oacute;b może podcinać skrzydła i hamować dalszy rozw&oacute;j.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Sytuacja jest jednak trudniejsza niż w przypadku antylopy. Po pierwsze skutek nie jest tak drastyczny. Można żyć, funkcjonować, ba nieraz nawet czerpać niejaką radość z bycia we wsp&oacute;lnocie, kt&oacute;ra jednak nie tylko nas nie rozwija, ale wręcz hamuje.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch3>\u003Cstrong>Wielki hamulec rozwoju\u003C/strong>\u003C/h3>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Sprawa ta ma jeszcze inny aspekt, na kt&oacute;ry warto zwr&oacute;cić uwagę. To, co mogło być na pewnym etapie życia dobre może przestać takim być w p&oacute;źniejszym jego etapie. Znamy takie przykłady z dzieciństwa. Jeżdżenie na rowerku z bocznymi k&oacute;łkami jest dobre dla dziecka, ale nadchodzi moment, aby k&oacute;łka te odpiąć i nauczyć się trzymać r&oacute;wnowagę tylko na dw&oacute;ch. Na początku zawsze jest to trudne. Początkujący kolarz traci poczucie bezpieczeństwa, r&oacute;wnowagi. Nie raz na początku upada, co nie jest miłe. Jeśli jednak wytrwa i nauczy się jazdy jednośladowej, odsłoni się przed nim całe piękno jakie przemieszczanie się na rowerze dać może. Poczuje czar pędu i będzie się dziwić, że m&oacute;gł lubić jeździć z bocznymi k&oacute;łkami. Z harcerstwem nie raz jest podobnie. Stwarza nam ono poczucie przydatności, komfortu, bezpieczeństwa. Jednak w rzeczywistości może hamować nasz rozw&oacute;j, a nawet powodować cofanie w nim.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch3>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Kto być harcerzem powinien\u003C/span>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">?\u003C/span>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">&nbsp;\u003C/span>\u003C/h3>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Posunąć nas to może do dw&oacute;ch wniosk&oacute;w:&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Col>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">a) harcerstwo skierowane jest do ludzi, kt&oacute;rzy pragną stać się najlepszą wersją siebie;&nbsp;\u003C/span>\u003C/li>\n\u003Cli>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">b) nadejść może moment, w kt&oacute;rym harcerstwo nie będzie dłużej pomagało w rozwoju.&nbsp;\u003C/span>\u003C/li>\n\u003C/ol>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Odnośnie punktu a) pragnąłbym jeszcze raz zaznaczyć: harcerstwo niekoniecznie jest drogą do doskonałości i nie jest nią dla każdego. W moim odczuciu powinno być raczej okresem, szansą, na rozeznanie swojej drogi i jej odnalezienie. To tłumaczy młody wiek, w jakim jest większość harcerzy i harcerek (zuch&oacute;w, wędrownik&oacute;w, etc.). W końcu zdobywając nawet stopień HRa w regulaminowym wieku 18-tu lat, człowiek nadal jest młody. I ma czas aby, po jego odnalezieniu wypełnić swoje powołanie.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Wszystko to pchać nas może do konkluzji, odrzucenia drogi harcerskiej i działania zupełnie odwrotnie do jego założeń i z odrzuceniem jej wskazań. I to też będzie sukces wychowawczy. Przyniesie bowiem odnalezienie istoty (sensu życia?).&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">W związku z tym harcerstwo powinno nie tyle dyktować jakąś konkretną drogę i uczyć odtw&oacute;rstwa, ile pokazywać r&oacute;żne ścieżki i uczyć rozpoznawania potrzeb (na ile to robi pozostawiam do oceny Drogiej Czytelniczce/Czytelnikowi).&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch3>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Akcja Mojżesz&nbsp;\u003C/span>\u003C/h3>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Podpunkt b) łączy się dla mnie z punktem 2. Problem jest moim zdaniem w pewien spos&oacute;b ten sam. Jak rozeznać, że oto nadszedł ten moment?&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Czy z ZHRu powinno się wyrzucać wszystkich harcmistrz&oacute;w i harcmistrzynie posiadające stopień HRa? Przecież założenia organizacji nie dają im więcej przepisowych możliwości rozwoju. Z drugiej jednak strony ktoś musi kształcić i prowadzić kolejne pokolenia&hellip;&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch3>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Paradoks Makaka&nbsp;\u003C/span>\u003C/h3>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Dawno temu, chyba gdy byłem jeszcze zastępowym wraz z moim przyjacielem Makakiem lubowaliśmy się w zabawie myślowej. W myśl jej założenia zastanawialiśmy się jak ZHR miałby postąpić gdyby przybył do niego człowiek idealny. Być może byłby to Adam lub Ewa\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">sprzed zerwania owocu, być może Chrystus, a może po prostu ktoś kto posiada wszelkie wartości i umiejętności nauczane przez ZHR. W każdym razie osoba, kt&oacute;ra w ZHRze niczego nauczyć się już nie może. Doszliśmy szybko do konkluzji, że powinien od razu otrzymać stopień harcmistrza i HRa oraz zostać zaraz po tym wyrzucony z ZHRu, nie m&oacute;głby się w nim bowiem bardziej rozwijać. Jednak gdyby był idealny m&oacute;głby chcieć zostać, aby pom&oacute;c innym. Tu natrafiliśmy na inny problem. Harcerstwo opiera się naszym zdaniem na wzajemnej nauce i samodoskonaleniu os&oacute;b. Zatem osoby błądzące uczą się od innych błądzących. Popełniamy błędy razem, razem wyciągając z nich wnioski. To dla tego dużo ważniejszym narzędziem dla nauki w harcerstwie będzie wsp&oacute;lne przygotowany wyjazd niż podr&oacute;ż z biurem podr&oacute;ży (nawet jeśli w jego rolę wciela się doświadczona komenda zgrupowania). Ta druga opcja mimo że bardziej profesjonalna, nie pozwala nam bowiem popełniać błęd&oacute;w w czasie planowania, wyklucza zarazem wyciąganie płynących z tych potknięć wniosk&oacute;w. Nie uczy nas niczego, nie rozwija, nie wychowuje młodego pokolenia.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch3>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Kogo wykluczać?&nbsp;\u003C/span>\u003C/h3>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Jednak poprawka usuwająca kogoś dożywotnio z ZHRu nie dotyczyłaby zapewne starych i zasłużonych harcmistrz&oacute;w, ani instruktor&oacute;w, kt&oacute;rzy są (w jakimś stopniu) idealni. Zatem o kogo w niej może chodzić?&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Powiedzieliśmy już sobie, że harcerstwo ma być sposobem do znalezienia swojego powołania, komu zatem i kiedy można tego odm&oacute;wić, a wręcz zakazać? Pierwsza kategoria, kt&oacute;rą m&oacute;głbym wymienić to osoby jednoznacznie przeciwne sposobowi działania i wartościom harcerstwa. Można sobie taką sytuację wyobrazić. Ciężej jednak pomyśleć sobie, że taka osoba z jakiegoś powodu miałaby w harcerstwie być. Logicznie powinna raczej chcieć jak najszybciej uciec z miejsca, w kt&oacute;rym jest jej (prawdopodobnie) bardzo źle. Oczywiście taki człowiek może zmienić zdanie i pragnąć w&oacute;wczas wstąpić ponownie do harcerstwa. Gdybyśmy nałożyli na niego dożywotni zakaz, nie m&oacute;głby tego jednak uczynić. Czy zatem w jego wypadku miałoby to sens?&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Inna sytuacja. Jakaś instruktorka/instruktor dopuścili się jakiegoś czynu haniebnego, mocnego kalibru np. molestowania. Taką osobę można by dożywotnio wykluczyć. Pojawia się tu jednak dla mnie pewna kwestia., Mianowicie osoba taka będzie posiadała wpis w rejestrach prawnych, zatem i tak nie będzie mogła przekazywać najmłodszym swojej wiedzy. I tu ZHR nie będzie miał nic do powiedzenia. Czy mu się to podoba czy nie, prawo stoi ponad nim. Po co zatem taką osobę wykluczać?&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Jednak może się zdarzyć, że ktoś dopuści się czynu haniebnego, jednak nie powodującego zakazu wychowawczego, weźmy za przykład jakieś machlojki finansowe. W takiej sytuacji, gdy zostanie ona ujawniona, spotka winnego z pewnością ostracyzm otoczenia. Wątpliwe więc, czy wiedząc, że źle się o nim m&oacute;wi za jego plecami (a może i prosto w twarz? Choć nie zdarza się to często) będzie on chciał przebywać w takim towarzystwie. Wreszcie można by takiej osobie nie udzielić absolutorium, co wszak ma swoje skutki. Rozważmy jeszcze jeden przypadek. Oto osoba o poglądach skrajnych, niedopuszczalnych. Por&oacute;wnania do zbrodniczych ideologii narodowego socjalizmu, czy stalinizmu cisną się same. Czy taką osobę powinniśmy wykluczyć? Powiedzieliśmy już sobie wyżej, że może ona jednak zmienić poglądy, zatem zakaz dożywotni jest ryzykowny. Po za tym kiedy mamy uznać, że jakieś poglądy są zbyt radykalne? Czy możemy ustalić konkretną granicę?\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Sięgnijmy po przykład nie tak oklepany, a zarazem z harcerstwem związany. Czy publicznie agitując przeciw prezydentowi ks. Lutosławski przekroczył tę granicę? Czy stało się to dopiero kiedy słowa jego i jemu podobnych spowodowały haniebny mordy na prezydencie Narutowiczu? Czy zatem gdyby organizacja zawczasu wykluczyła jemu podobnych, potępiła ich słowa, odcięła się od nich postawy, mogłaby zapobiec albo przynajmniej sprzeciwić się złu? A może do czasu, gdyby nie dojdzie do tragedii należy mieć nadzieję i pr&oacute;bować przekonać radykał&oacute;w o niesłuszności ich podjęcia? Z jednej bowiem strony to słowa kształtują rzeczywistość. Za nim Niewiadomski skierował lufę Browninga w plecy prezydenta, w Narutowicza wciskano na ulicach kamieniami i bryłami lodu. Z drugiej jednak strony nie zwracał się on [Lutosławski] wprost o zab&oacute;jstwo prezydenta, określał go tylko mocnymi epitetami. Odwołajmy się do mitologii. Czy wiedząc że Parys doprowadzi do zniszczenia miasta, Trojańczycy mieli prawo go zabić w dzieciństwie, aby zapobiec tej tragedii?&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Obarczona podobnym problemem polityka niemiecka, m&oacute;wi o konieczności przeciwdziałania, o obowiązku moralnym nie dopuszczenia po raz wt&oacute;ry do tragedii. Jednak i tam problem stanowi postawienie granicy, kiedy można stwierdzić, że czyjeś poglądy powinny być zakazane. Kiedy jest to już niedopuszczalna retoryka?&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch3>\u003Cstrong>Przemiana i wybaczenie&nbsp;\u003C/strong>\u003C/h3>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Wracając do pytań z początku, a zarazem spinając je w jakąś klamrę. Harcerstwo powinno, moim zdaniem, dawać szansę poszukiwania drogi dla siebie, nie powinno być zatem, m&oacute;wiąc mową harcerską, celem, ale metodą. Powinno umożliwiać poszukiwanie i testowanie r&oacute;żnych rozwiązań, zapewniając zarazem niejakie bezpieczeństwo. Trudno w takiej sytuacji wykluczyć jakiegokolwiek chętnego do podjęcia tej drogi, decyzja taka musiałaby być arbitralna i zawsze byłaby obarczona poczuciem niesprawiedliwości. Pamiętać przy tym jednak należy, że harcerstwo, poprzez swoje sformalizowanie i hierarchię jakieś granicę stawiać musi. Pytanie tylko gdzie je postawić? Pytanie r&oacute;wnież czy nie powinny być one zależne, zar&oacute;wno od czas&oacute;w, jak i każdego indywidualnego przypadku. Wszak może być, że komuś o radykalnych poglądach harcerstwo pomoże z nich wyjść i zobaczyć inaczej świat. Gdyby zaś możliwość działania w harcerstwie mu odebrano, pogrążyłby się jeszcze bardziej w towarzystwie ludzi skrajnych i dodatkowo zradykalizował. Co, jak wiemy, może prowadzić do skutk&oacute;w nieodwracalnych i zgubnych, jak chociażby grupy islamskich ekstremist&oacute;w.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Tutaj jakieś podsumowanie trzy zdaniowe? Myśl końcowa, zaproszenie do dyskusji?\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>&nbsp;\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Całe moje rozważania opierają się na założeniu, że harcerstwo ma służyć rozgrzaniu swojej drogi. Czy jest to podejście błędne mam nadzieję, że nie. Niemniej istnieją być może odmienne koncepcje, a każda z nich może pociągać za sobą inne odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">***&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Drogiej Czytelniczce niezrozumiałym wydać się może użycie terminu Akcji Mojżesz w odniesieniu do usuwania z organizacji os&oacute;b &ldquo;zbyt starych&rdquo; (raczej duchem niźli jak chodzi o\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Cp>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">metrykę). Odwołanie to oczywiście tyczy się Biblijnego prawodawcy. Jak pamiętamy, miał on prowadzić lud przez lat czterdzieści po pustyni, mimo iż droga tego nie wymagała. W czasie wędr&oacute;wki dochodziło przeciwko niemu do licznych bunt&oacute;w z najbardziej spektakularnym, kiedy odlano posąg cielca. Po innym z bunt&oacute;w Mojżesz wygnał z obozu część starszyzny. Była ona bowiem nośnikiem starego-niewolniczego myślenia i nie pozwalała reszcie ludu nauczyć się nowego podejścia do życia. Tak samo, być może usunięcie części zasiedziałych os&oacute;b, ukazałoby całej organizacji jaki jest cel harcerskiej drogi. Może odejście z organizacji, w celu wypełniania powołania stałoby się tak oczywiste, jak oczywistym jest dla nas obecnie przekazywanie zuch&oacute;w do harcerzy miast trzymania ich w gromadzie (w myśl filozofii &ldquo;może kiedyś się przyda&rdquo;). Może, choć to już daleko posunięty wniosek wpłynęłoby to na problem trzymania w drużynach si&oacute;dmych i &oacute;smych przybocznych, miast tworzenia zastęp&oacute;w (czy drużyn) wędrowniczych.&nbsp;\u003C/span>\u003C/p>\n\u003Ch3>\u003Cspan style=\"font-weight: 400;\">Bażant Uważny\u003C/span>\u003C/h3>",false,{"rendered":19,"protected":17},"W rozmowach moich z Szalonym Poświstem, wraca niczym bumerang temat ostatnio postulowanej zmiany, na mocy której można kogoś dożywotnio wykluczyć z ZHRu. Posuwa mnie to do zastanowienia się: \r\n\r\n1. Dla kogo jest ZHR (do jakich ludzi jest skierowany)? \r\n2. Gdzie można postawić granicę? Kogo można (albo powinno się) dożywotnio wykluczyć z ZHRu?",0,{"title":22,"og_url":23,"robots":24,"schema":30,"og_type":78,"og_image":79,"og_title":22,"canonical":23,"og_locale":82,"og_site_name":53,"twitter_card":83,"twitter_misc":84,"og_description":86,"article_publisher":76,"article_modified_time":39},"- Czarny Szlak","https://czarnyszlak.org/istota/kogo-zhr-ze-swych-szeregow-wykluczac-powinien/",{"index":25,"follow":26,"max-snippet":27,"max-image-preview":28,"max-video-preview":29},"index","follow","max-snippet:-1","max-image-preview:large","max-video-preview:-1",{"@graph":31,"@context":77},[32,47,51,68],{"@id":23,"url":23,"name":22,"@type":33,"image":34,"isPartOf":36,"inLanguage":38,"dateModified":39,"thumbnailUrl":40,"datePublished":41,"potentialAction":42,"primaryImageOfPage":46},"WebPage",{"@id":35},"https://czarnyszlak.org/istota/kogo-zhr-ze-swych-szeregow-wykluczac-powinien/#primaryimage",{"@id":37},"https://czarnyszlak.org/#website","pl-PL","2026-03-26T16:59:50+00:00","https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2026/03/Po-pierwsze-autentycznosc.-Kilka-mysli-o-harcerstwie-niezaleznym.-1.png","2026-03-02T14:00:46+00:00",[43],{"@type":44,"target":45},"ReadAction",[23],{"@id":35},{"@id":35,"url":40,"@type":48,"width":49,"height":50,"contentUrl":40,"inLanguage":38},"ImageObject",2048,614,{"@id":37,"url":52,"name":53,"@type":54,"publisher":55,"inLanguage":38,"description":57,"potentialAction":58},"https://czarnyszlak.org/","Czarny Szlak","WebSite",{"@id":56},"https://czarnyszlak.org/#organization","Do zobaczenia na Czarnym Szlaku!",[59],{"@type":60,"target":61,"query-input":64},"SearchAction",{"@type":62,"urlTemplate":63},"EntryPoint","https://czarnyszlak.org/?s={search_term_string}",{"@type":65,"valueName":66,"valueRequired":67},"PropertyValueSpecification","search_term_string",true,{"@id":56,"url":52,"logo":69,"name":53,"@type":73,"image":74,"sameAs":75},{"@id":70,"url":71,"@type":48,"width":49,"height":72,"caption":53,"contentUrl":71,"inLanguage":38},"https://czarnyszlak.org/#/schema/logo/image/","https://czarnyszlak.org/wp-content/uploads/2025/12/590889860_1129188685708870_5907964095199839820_n.png",1152,"Organization",{"@id":70},[76],"https://www.facebook.com/profile.php?id=61579692898860","https://schema.org","article",[80],{"url":40,"type":81,"width":49,"height":50},"image/png","pl_PL","summary_large_image",{"Szacowany czas czytania":85},"12 minut","Kogo ZHR ze swych szeregów wykluczać powinien W rozmowach moich z Szalonym Poświstem, wraca niczym bumerang temat ostatnio postulowanej zmiany, na mocy której można kogoś dożywotnio wykluczyć z ZHRu. Posuwa mnie to do zastanowienia się:  Dla kogo jest ZHR (do jakich ludzi jest skierowany)?  Gdzie można postawić granicę? Kogo można (albo powinno się) dożywotnio wykluczyć [&hellip;]",{"image":40,"author":88,"date":89,"excerpt":19,"views":90,"rating_sum":91,"rating_count":92,"rating_avg":93,"comments":94},"phm. Bażant Uważny","2 marca 2026",807,85,21,4.05,5,1784667094129]